Mniejsza dywidenda z PKO BP, a PZU ciągle czeka z wypłatą
Resort skarbu zadowolił się mniejszą dywidendą z PKO BP – zamiast 1,5 mld zł dostanie na razie tylko 500 mln. Nie wiadomo natomiast, ile dostanie z zysków zgromadzonych przez PZU.
Wczorajsze walne zgromadzenia akcjonariuszy PKO BP i PZU – czyli dwóch największych instytucji finansowych, kontrolowanych przez Skarb Państwa – decydowały o podziale ubiegłorocznych zysków tych spółek.
W pierwszym przypadku resort wbrew wcześniejszej rekomendacji prezesa spółki, zgodził się na pozostawienie większości zysków w banku (do akcjonariuszy trafi tylko 1 mld zł, w tym dla samego Skarbu nieco ponad 500 mln zł). Na jesieni Skarb będzie mógł jednak liczyć na dodatkowe pieniądze z zaliczkowej dywidendy z zysku PKO BP za 2009 rok. Warunek to wcześniejsze powodzenie nowej emisji akcji banku.
Nie wiadomo natomiast, na jaką dywidendę minister skarbu może liczyć z największego rodzimego ubezpieczyciela. Wczorajsze walne towarzystwa zostało bowiem przerwane. PZU, kierowane przez może podzielić między udziałowców nawet 14 mld zł, jeśli będzie to konieczne do osiągnięcia ugody między Skarbem Państwa a Eureko.
Jerzy Pruski
Andrzej Klesyk
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.