Warto ustalić wysokość składki na minimalnym poziomie i dopłacać
, Departament Ochrony Klientów urzędu Komisji Nadzoru Finansowego
Takie rozwiązanie dyscyplinuje do regularnych wpłat, ale nie oznacza, że jest najbardziej korzystne dla klienta. Składki regularne są obłożone wyższymi opłatami, szczególnie w początkowych okresach trwania umowy (np. pierwszy rok czy dwa). Trudniejszy jest też dostęp do zgromadzonych w ten sposób środków, bo w pierwszych latach towarzystwa stosują bardzo wysokie tzw. opłaty likwidacyjne czy za wykup. Powoduje to, że wyciągnięcie całości czy nawet części zgromadzonych w ten sposób pieniędzy może być nieopłacalne.
W przypadku składek dodatkowych jest nieco inaczej. Są one obciążone niższymi opłatami od wpłaty środków (co przekłada się na prowizję agenta). Dodatkowo trafiają one na specjalne subkonto, dzięki czemu można część lub całość z nich wyciągnąć w dowolnym momencie, ponosząc tylko niewielkie opłaty manipulacyjne (lub nie ponosząc ich wcale). Rzeczywiście, pewnym ograniczeniem jest minimalna wysokość takiej wpłaty dodatkowej, ale towarzystwa są coraz bardziej liberalne w tym zakresie. Są też polisy, w których taki minimalny limit wynosi 1 tys. zł czy nawet 500 zł.
Oznacza to, że z punktu widzenia klienta, który obawia się, że może mieć problem z opłacaniem składek regularnych (np. w wysokości 300 zł miesięcznie), lepszym rozwiązaniem będzie ustalenie wysokości składki regularnej na minimalnym wymaganym poziomie (np. 100 zł). Resztę – w miarę możliwości – można odkładać i po uzbieraniu wymaganych 1–2 tys. zł wpłacić je na konto składek dodatkowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.