Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kredyt może być tańszy, ale razem z innym produktem

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Najtańsze kredyty w bankach są zarezerwowane dla osób, które zdecydują się np. przelewać na konto w banku swoje dochody, wykupią ubezpieczenie od utraty pracy oraz jakiś produkt inwestycyjny. Te dodatkowe usługi wprawdzie podnoszą koszt kredytu, ale i tak ich wykupienie jest zwykle opłacalne

W reklamach kredytów hipotecznych banki często informują o tym, że stosują promocyjną marżę lub rezygnują z prowizji, tyle że zwykle zapominają dodać, że aby skorzystać z tych promocji, trzeba wykupić dodatkowe usługi. Wspólnie z Open Finance postanowiliśmy sprawdzić, czy korzystanie z tych promocji jest opłacalne.

Jeśli chcemy uzyskać najniższą na polskim rynku marżę przy kredytach hipotecznych, czyli 1,35 proc., którą oferuje BZ WBK, to musimy założyć w tym banku rachunek, za który zapłacimy nawet 50 złotych miesięcznie. Normalna marża obowiązująca w banku to 2,5-3 proc. Wykupienie konta, by skorzystać z niższej marży, jest w tym wypadku opłacalne.

- Obniżenie oprocentowania o 0,5 proc. oznacza obniżkę raty 30-letniego kredytu hipotecznego na 300 tys. zł o około 100 złotych - wylicza Marcin Krasoń z Open Finance.

Teoretycznie największy bonus dla kredytobiorców decydujących się na skorzystanie z promocji, oferują mBank i MultiBank, czyli banki z grupy BRE. Zakładając w jednym z tych banków konto, na które będziemy przelewać swoje dochody, oraz wykupując pakiety ubezpieczeniowe i aktywnie korzystając z karty kredytowej, można obniżyć marżę przy kredycie mieszkaniowym o połowę.

- To jest obniżka z 6,6 do 3,3 proc. Przy tej ofercie trzeba jednak brać poprawkę na to, że podstawowa oferta jest wyjątkowo nieatrakcyjna - mówi Marcin Krasoń.

Raczej niewielu zdecyduje się na wzięcie kredytu z marżą powyżej 6 proc. Dopiero po uzyskaniu 50-proc. zniżki, oferta tych banków zaczyna być porównywalna ze średnią marżą na rynku (przy kredytach złotowych to 2,7 proc., euro 3,75 proc., a we frankach 4,47 proc). W Millennium, aby nie płacić prowizji od kredytu, trzeba wykupić ubezpieczenie od utraty pracy. Takie ubezpieczenie na dwa lata kosztuje 2 proc. kwoty kredytu. W BNP Paribas Fortis do obniżenia marży o 1 proc. konieczne jest wykupienie pakietu ubezpieczeń na pięć lat za 3,5 proc. wartości kredytu (przy 100 tys. zł kredytu ubezpieczenie kosztuje 3,5 tys. zł).

Banki oferują więc atrakcyjniejsze warunki kredytu, ale w zamian za to chcą, by klient płacił za inne produkty. Najczęściej takim dodatkowym produktem jest konto, na które należy przelewać zarobki. Z punktu widzenia banków jest to bardzo dobry sposób na związanie z sobą klienta na stałe.

- Tak czyni na przykład Polbank, który w zamian obniża marżę kredytową o 1 punkt procentowy (nawet do 2 proc.). Konto w tym banku jest bezpłatne - mówi Marcin Krasoń.

Z kolei w Lukas Banku, aby obniżyć marżę o 0,3-0,5 pkt proc., także trzeba założyć rachunek i przelewać na niego swoje dochody, ale konto kosztuje już od 6 do 30 zł miesięcznie (zależnie od rodzaju).

- W zdecydowanej większości banków takie rozwiązanie klientowi po prostu się opłaca. Skoro udaje się dzięki promocji zaoszczędzić na racie 100-200 złotych miesięcznie, to kilkadziesiąt złotych za prowadzenie konta czy wydanie karty kredytowej nie wydaje się wygórowaną kwotą - mówi Marcin Krasoń.

Coraz więcej banków jest też gotowych finansować zakup nieruchomości nawet w 100 proc. W niektórych instytucjach finansowych nadal jednak obowiązuje obowiązkowe ubezpieczenie niskiego wkładu własnego. W DomBanku składka ubezpieczeniowa w skali trzech lat wynosi 2,1 proc. nadwyżki kredytu powyżej 70 proc. wartości nieruchomości (maksymalnie bank finansuje 90 proc. wartości domu czy mieszkania).

W Millennium można dostać kredyt na kupno całej nieruchomości, ale pod warunkiem że zapłacimy 3,5 proc. kwoty kredytu powyżej 80 proc. LTV. Składka jest pobierana z góry za trzy lata okresu ubezpieczenia i jest płatna przed uruchomieniem kredytu.

@RY1@i02/2009/248/i02.2009.248.166.0008.101.jpg@RY2@

Promocje kredytów hipotecznych w wybranych bankach

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.