Kilkadziesiąt spółek chce w 2010 roku wejść na giełdę
Przynajmniej 40 spółek planuje w przyszłym roku wejście na GPW. Tylu debiutantów może trafić na rynek tylko za pośrednictwem tych domów maklerskich, które poinformowały o swoich planach
To, czy firmy ostatecznie zdecydują się na wejście na giełdę, a oferty zakończą się sukcesem, będzie zależało od koniunktury na rynku akcji oraz od wycen oferowanych papierów. Mimo dobrej sytuacji polskiej gospodarki i nastrojów na giełdzie uzyskanie za akcje ceny, która satysfakcjonowałaby firmy i była do przyjęcia przez inwestorów, wciąż nie jest łatwe, szczególnie w przypadku małych i średnich spółek. W ostatnich czterech dniach zaledwie jedna firma sprzedała wszystkie oferowane akcje. Dwóm pozostałym to się nie udało. W rezultacie Voltex, który chciał pozyskać 30 mln zł, zrezygnował z emisji, a Dolnośląskie Surowce Skalne, które liczyły na 90 mln zł, przesunęły ofertę na przyszły rok.
Przyszłoroczni debiutanci muszą się liczyć z gorszą wyceną w stosunku do firm już notowanych.
- Na zachowawcze reakcje na propozycje inwestycji w akcje debiutantów będą sobie w stanie pozwolić zwłaszcza inwestorzy instytucjonalni, którzy będą czekać na zapowiadane kolejne duże prywatyzacje i oferty firm prywatnych - mówi Mariusz Piskorski z Ipopema Securities.
O pieniądze inwestorów będą rywalizować duże firmy, w tym PZU, największy w kraju ubezpieczyciel, spółka energetyczna Tauron oraz być może Polkomtel, operator sieci Plus, i Black Red White, producent mebli. Wartość tych ofert może wynieść po kilka miliardów złotych.
Mniejsze spółki mogą mieć problem ze sprzedażą akcji także dlatego, że zwłaszcza w I kwartale 2010 r. będzie się utrzymywać niepewność co do trwałości ożywienia gospodarczego. Ale część brokerów liczy, że uda się im zainteresować nowymi spółkami inwestorów indywidualnych.
- Sukces PGE pokazuje, jak wielki potencjał drzemie w polskich inwestorach. To napawa optymizmem na następne lata - mówi Norbert Kozioł, wiceprezes Noble Securities.
Oferta publiczna prywatyzowanej Polskiej Grupy Energetycznej była w tym roku największa w Europie. Spółka sprzedała akcje za niemal 6 mld zł, chociaż inwestorzy zgłosili zapotrzebowanie na papiery warte kilkadziesiąt miliardów. Wartość ofert pozostałych dziesięciu tegorocznych debiutantów wyniosła w sumie około 1 mld zł. Tego ożywienia wśród potencjalnych debiutantów na razie nie widać w danych Komisj Nadzoru Finansowego. Jak się dowiedzieliśmy, w KNF są prospekty 50 nowych firm, ale postępowania w przypadku aż 44 są zawieszone.
Małgorzata Kwiatkowska
malgorzata.kwiatkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu