Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Analitycy: jeśli inwestować w akcje środkowoeuropejskich telekomów, to w TP

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Akcje Magyar Telekom są już zbyt drogie, by je nadal kupować - twierdzą w najnowszych raportach analitycy. Ich zdaniem lepiej kupować Telekomunikację Polską.

Od początku roku kurs akcji Magyar Telekom (MTel) zachowywał się znacznie lepiej niż pozostałych telekomów w regionie. Od maja cena akcji węgierskiego operatora silnie rosła. We wtorek kurs akcji telekomu doszedł do poziomu najwyższego od 19 miesięcy i był o 58 proc. wyższy niż na początku roku.

Analitycy Citigroup w październikowym raporcie zwracają uwagę, że zwyżka kursu MTel to odreagowanie silnych spadków z końca 2008 roku.

Według analityków akcje MTel są już zbyt drogie. Spółkę czekają duże inwestycje związane z budową światłowodowych sieci nowej generacji. Ponadto na rynku internetu rozpycha się konkurencja, która będzie odbierać MTel udział w rynku internetowym. Analitycy Wood sądzą, że węgierski telekom czekają szybkie spadki udziałów w rynku telefonii stacjonarnej, które inne środkowoeuropejskie telekomy - Telefonica O2 Czech oraz Telekomunikacja Polska - raczej mają już za sobą.

Kurs akcji czeskiej Telefonica O2 nie zyskał w tym roku tyle, ile MTel. Mimo pozytywnych ocen analityków wzrósł tylko o 4 proc. Głównym problemem Telefonica O2 są sprawy dotyczące regulacji rynku, które TP w sporej części ma już za sobą. Komisja Europejska naciska na czeskiego regulatora, by wymusił obniżki stawek za kończenie połączeń w sieciach komórkowych (MTR), które są teraz jednymi z najwyższych w Europie. Telekom czeka też obniżka stawek za kończenie połączeń w sieciach stacjonarnych.

- Rekomendujemy realizowanie zysków (z akcji MTel - przyp. DGP) i inwestowanie w akcje TP - piszą analitycy Citigroup w październikowym raporcie.

Także analitycy innych zachodnich banków cieplejszym okiem patrzą na papiery największego w regionie telekomu. Co prawda po ogłoszeniu przez spółkę wyników za II kwartał przez rynek przeszła fala obniżek wycen, a potem rynek przypomniał sobie o zmierzającym ku ostatecznemu wyrokowi sporze TP z duńskim operatorem (Duńczycy domagają się od TP co najmniej 670 mln euro), ale ostatnie dni przyniosły kolejne pozytywne dla firmy oceny. Nadzieje budzą trwające od lata rozmowy TP regulatorem i operatorami alternatywnymi w sprawie ustalenia takich zasad współpracy, które pozwoliłyby uniknąć podziału operatora na część hurtową i detaliczną.

Tomasz Świderek

tomasz.swiderek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.