Światowe wydatki na reklamę spadną o 7 proc.
Światowy spadek nakładów na reklamę będzie znacznie głębszy, niż się spodziewano. ZenithOptimedia, oddział zakupu powierzchni ogłoszeniowej grupy Publicis, przewiduje, że światowe wydatki na reklamę zmaleją w 2009 roku o 6,9 proc., do 453 mld dolarów, wobec wzrostu o 1 proc. w ubiegłym roku.
Ta prognoza przebija dane, ogłoszone w zeszłym miesiącu. Group M, należąca do WPP, spodziewa się w tym roku spadku o 4,4 proc., a Carat (własność Aegis) przewiduje spadek o 5,8 proc.
Najgorsze perspektywy mają dzienniki: tu spadek ma wynieść 12 proc. Radio i pisma ilustrowane także muszą się przygotować na dwucyfrowe wskaźniki spadku. Natomiast telewizja wyjdzie obronną ręką: ma stracić 5,5 proc. Będzie to efekt bardzo znacznej obniżki stawek, doskonałego rozeznania tego medium przez specjalistów od marketingu. A także silnym dowodom, świadczącym o tym, że konsumenci coraz częściej oglądają telewizję, zamiast zażywać rozrywek poza domem.
Stale rośnie udział internetu w reklamie - ma osiągnąć 12,1 proc. łącznych wydatków.
W grudniu Zenith przewidywał spadek wydatków na reklamę o 0,2 proc.
- Wszystko wskazuje na to, że na wielu rynkach, na których spodziewaliśmy się w tym roku przynajmniej skromnego wzrostu, nastąpi znaczny spadek - mówi w rozmowie z Financial Times Jonathan Barnard, szef ds. publikacji w agencji Zenith.
Dodał, że najnowsze korekty prognoz świadczą o tym, że rzeczywistość dopadła reklamodawców. Chiny i Indie są nadal dość obiecujące, natomiast w Europie Środkowej i Wschodniej, gdzie poprzednio spodziewano się wzrostu wydatków o 1,5 proc. w tym roku, obecnie przewiduje się spadek o 13,9 proc. Jonathan Barnard uważa, że poważne spadki nastąpią na Węgrzech, w Turcji, na Ukrainie i w Rosji.
Najbardziej odpornym regionem świata jest Ameryka Łacińska, chociaż nawet tam nakłady na reklamę mają zmaleć o 2 proc. Na rynku brazylijskim ma nastąpić wzrost o 7 proc. (po wyeliminowaniu wpływu zmian kursowych). Wśród najbardziej rozwiniętych rynków najbardziej ucierpi Ameryka Północna, która w tym roku straci 8,3 proc. wartości. W Europie Zachodniej, gdzie spadek wyniesie łącznie 6,7 proc., najgłębsze cięcia wydatków na reklamę nastąpią w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, przewiduje Zenith.
Jonathan Barnard spodziewa się, że światowy rynek reklamy zacznie odbijać w 2010 roku. Wówczas na większości rynków, oprócz północnoamerykańskiego, nastąpi skromny wzrost.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.