Trzy pytania do... Jakuba Potrzebowskiego, prezesa domu mediowego ZenithOptimedia
Jakub Potrzebowski, prezes domu mediowego ZenithOptimedia
- Internet jest po pierwsze medium młodym, którego zasięg wciąż rośnie, a do tego idealnym narzędziem z punktu widzenia reklamodawcy - pozwala na dokładne zmierzenie efektów przeprowadzanych kampanii w stosunku do wydanych pieniędzy. Żadne inne medium tego nie daje, więc internet częściowo zastępuje też inne, tradycyjne kanały sprzedaży - prasę, magazyny. Dlatego wydatki w sieci będą nadal rosły. Telewizja obroni się dlatego, że ma niekwestionowaną przewagę nad innymi mediami. Jesteśmy społeczeństwem, które masowo ogląda telewizję, co oznacza dla reklamodawcy możliwość dotarcia do największej grupy potencjalnych klientów. A do tego koszt dotarcia w polskich telewizjach w porównaniu do efektów jest wciąż relatywnie niższy niż w innych mediach. Firmy myślą więc tak: stawiamy na telewizję, bo nigdy nas nie zawiodła, bo jej oddziaływanie daje pewny efekt.
- Sytuacja wygląda nieco inaczej, bo wówczas stacje dysponowały sporymi zapasami wolnego czasu reklamowego. Teraz tak nie jest, bo w ubiegłym roku podwyższały ceny i sprzedawały wszystko na pniu. Dziś wciąż możemy spotkać się na rynku telewizyjnym z przypadkami forsowania tezy, że reklama telewizyjna jest wciąż relatywnie tania, co uzasadnia wyższe koszty reklam. Ale myślę, że to kwestia kilku, góra kilkunastu tygodni, kiedy nadawcy będą musieli się wykazać znacznie większą elastycznością, jeśli chodzi o ceny. Niewątpliwie we wszystkich segmentach rynku należy się spodziewać zaostrzenia polityki rabatowej. Ale nie tylko to decydować będzie o utrzymaniu reklamodawców. W niektórych segmentach - np. prasie czy magazynach - sukces na rynku reklamowym zależeć będzie od spójności polityki handlowej. Większym graczom, posiadającym ofertę w wielu segmentach rynku, łatwiej będzie przyciągnąć reklamodawców, kusząc go np. pakietami. Ważną rolę odegra także internet. Tym wydawcom, którzy mają dobrą ofertę on-line, łatwiej będzie przekonać do siebie reklamodawców.
- Dziś mogę powiedzieć, że moje przewidywania są pesymistyczne. Ale nie wiem, co bym odpowiedział, gdyby zapytał mnie pan o to w przyszłym tygodniu. Tak naprawdę sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Rynek reklamy jest bardzo mocno skorelowany z gospodarką - jeśli tu sytuacja będzie się pogarszać, nie ma możliwości, żeby efektem tego nie było kurczenie się rynku.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.