Firmy ograniczają związki z ryzykownymi partnerami
Raport powstał na podstawie sondażu w 337 przedsiębiorstwach, z których większość ma roczne obroty przekraczające 10 mld dol. Zdecydowana większość ankietowanych twierdzi, że ich ważni odbiorcy mają kłopoty finansowe i płacą za dostawy później niż zwykle. Co czwarta firma podaje, że co najmniej jeden z jej odbiorców jest w stanie upadłości, a co dziesiąta - że jej dostawcy wypadli z rynku. W efekcie co trzecie z badanych przedsiębiorstw przestało handlować z partnerami, którzy ich zdaniem stwarzają ryzyko.
Według Johna Murphy'ego, który w Ernst & Young zajmuje się zarządzaniem rynkami globalnymi, menedżerowie muszą poddawać dogłębnej analizie kondycję finansową nawet partnerów uważanych za superbezpiecznych.
- Profil ryzyka firmy może się zmienić z dnia na dzień - ostrzega.
Jeśli chodzi o strategie wobec dostawców, to uczestnicy badania podzielili się na dwie równe grupy. Połowa ograniczyła bazę dostawców, by uzyskać lepsze warunki, a druga powiększyła ją, żeby zredukować skutki ewentualnego wypadnięcia dostawcy z rynku.
Perspektywa przedłużającej się recesji sprawiła, że prawie 2/3 firm przeprowadziło zwolnienia, a niemal połowa sprzedała albo zamknęła część biznesu.
Na skutek problemów z uzyskaniem kredytów i kurczącym się popytem 23 proc. badanych firm rozważa możliwość renegocjacji warunków zadłużenia, a 75 proc. twierdzi, że problemem jest dla nich dostępność gotówki.
Dążenie do zapewnienia sobie dopływu gotówki jest tak silne, że 40 proc. firm globalnych (i 53 proc. europejskich) bierze pod uwagę sprzedaż części przedsiębiorstwa, co grozi pojawieniem się na rynku aktywów, na które będzie niewielu potencjalnych nabywców.
Niektóre firmy traktują jednak recesję jako szansę ekspansji działalności: co trzecia z objętych badaniem planuje dokonanie przejęć. Uważają przy tym, że choć na większości rynków rozwiniętych nastąpi stagnacja albo spadek aktywności gospodarczej, to na rynkach rozwijających się nadal są duże możliwości.
- Firmom sparaliżowanym strachem czy takim, które działają wolno, nie będzie się wiodło dobrze. Szybkość, zręczność, odwaga, zdecydowanie w działaniu i skłonność do myślenia nie o dzisiejszych, ale o przyszłych wyzwaniach to cechy firm, którym będzie się obecnie wiodło najlepiej - mówi John Murphy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.