Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Złote monety sprzedają się jak świeże bułeczki

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Inwestorzy kupują rekordowe ilości złotych monet i sztabek. Zamieniają ryzykowne aktywa na relatywnie bezpieczny kruszec ze względu na obawy co do kondycji globalnego systemu finansowego.

Amerykańska Mennica, US Mint, w zeszłym miesiącu sprzedała 92 tys. uncji złota w formie popularnych monet American Eagle: to prawie cztery razy tyle, co rok wcześniej i więcej, niż zdołała sprzedać w całej I połowie 2007 roku.

Również mennice w innych krajach informują o silnym wzroście sprzedaży. - Duże zakupy monet to chyba ostateczna oznaka tego, że złoto traktuje się dziś jako inwestycję zabezpieczającą- mówi John Reade, analityk rynku metali szlachetnych w banku UBS.

W styczniu bardzo się także zwiększył napływ środków do giełdowych funduszy, inwestujących w złoto, a ich stan posiadania wzrósł to rekordowej ilości 1317 ton. Tylko w ubiegłym miesiącu do ich magazynów napłynęło 105 ton złota: według ocen Barclays Capital to około połowy styczniowej produkcji tego kruszcu na świecie.

- Szacujemy, że inwestycyjny popyt na złoto będzie w tym roku dwa razy większy niż w 2007 r. Jego zakupy podskoczyły w ostatnich miesiącach, wraz z nasilaniem się obaw inwestorów, wynikających z kryzysu finansowego - mówi John Reade.

Temu pędowi do złota przewodzą ludzie bardzo bogaci. Analitycy UBS i Goldman Sachs stwierdzili w zeszłym tygodniu, że popyt ze strony inwestorów może ponownie wywindować cenę kruszcu powyżej 1 tysiąca dolarów za uncję (obecnie wynosi około 900 dol.).

Załamał się natomiast popyt na biżuterię, tradycyjnie stanowiący główną formę wykorzystywania złota. Ogromny spadek tego popytu na kluczowych rynkach - w Indiach, w Turcji i na Bliskim Wschodzie - ogranicza możliwości wzrostu cen tego kruszcu.

Niedostatek zapotrzebowania jubilerów nie zniechęca jednak inwestorów. - Od początku stycznia mieliśmy więcej pytań o inwestowanie w złoto niż przez cały ubiegły rok - mówi Jonathan Spall, dyrektor działu surowców w Barclays Capital w Londynie.

Zdaniem Phillipa Klapwijka, prezesa branżowej firmy doradczej GFMS, inwestorzy kupują złoto raczej z powodu obaw co do stanu globalnego systemu finansowego niż w nadziei na duże zyski.

Według ocen GFMS, już w zeszłym roku popyt na złote monety sięgnął poziomu najwyższego od 21 lat.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.