Irlandia: przetrwać trudny czas
Jeśli zniżkowa tendencja utrzyma się również w roku następnym, to będzie można mówić o najsilniejszym od kilku pokoleń załamaniu gospodarczym w tym kraju.
Pogorszenie koniunktury dość mocno odczuli Polacy. Najpierw dotknęło to pracowników zatrudniających się w okresie prosperity w irlandzkich firmach, a później również przedsiębiorstw eksportujących na ten rynek. Jednak nie wszystkich. Świadczy o tym zeszłoroczna wysoka dynamika eksportu. Najbliższy rok z całą pewnością będzie trudny, ale kto go przetrwa, powinien być na tym rynku obecny przez długi czas.
Jednym z największych tradycyjnych polskich eksporterów na rynek irlandzki jest Węglokoks, dostarczający tam od ponad 50 lat opałowy węgiel sortowany, spalany w domowych kominach typu open fire, rzadko spotykanych w polskich domach.
- Jesteśmy czołowym graczem w tym segmencie rynku w Irlandii - podkreśla Grzegorz Żmuda, kierownik działu morskiego Węglokoksu.
- W 2008 roku dostarczyliśmy blisko 266 tys. ton węgla, co oznaczało wzrost o ok. 11 tys. w stosunku do roku poprzedniego. Problemem w kontaktach handlowych z Irlandią nie są przepisy prawne, ale kwestie pogodowe. Ciepła zima to spadek zapotrzebowania. Liczą się też dostępność i ceny alternatywnych źródeł energii, zaostrzające się przepisy ochrony środowiska ograniczające możliwość handlu węglem i jego spalania - dodaje Grzegorz Żmuda.
Jego zdaniem, zwiększenie obecności na rynku irlandzkim jest kwestią skomplikowaną, na którą składają się m.in. wielkość produkcji węgla w Polsce i poziom konsumpcji w kraju, ceny na rynku, popyt uwarunkowany cenami węgli konkurencyjnych oraz cenami alternatywnych źródeł energii. Ważne są także warunki klimatyczne i zasobność kieszeni klienta.
Jednak rynek irlandzki jest dla Węglokoksu rynkiem przyszłościowym.
- Jak długo tradycja palenia węglem w kominkach będzie trwać oraz polskie górnictwo będzie go produkować, tak długo będzie on przez nas dostarczany do Irlandii - zapowiada Grzegorz Żmuda.
W perspektywie długofalowej, 20-30-letniej, należy liczyć się z powolnym zanikaniem tego rynku ze względu na regulacje ochrony środowiska, przechodzenie ludności na bardziej wygodne metody ogrzewania domostw oraz wyczerpywanie się polskich zasobów węgla.
O wiele krócej obecna na rynku irlandzkim jest Natura z Bełżca, firma specjalizująca się w produkcji drzwi i okien z drewna.
- Większość naszej produkcji lokujemy na rynkach zachodnioeuropejskich, w tym na rynku irlandzkim - mówi Tomasz Dudziński, dyrektor handlowy Natury.
- Dywersyfikacja produkcji i rynków zbytu wydaje się najlepszą receptą na wahania koniunktury w poszczególnych krajach. Jesteśmy i nadal będziemy obecni na rynku irlandzkim, chociaż zakładamy spadek obrotów w branży deweloperskiej - dodaje Tomasz Dudziński. Przez kilka lat obecności na tym rynku Natura wypracowała już sobie markę wśród klientów indywidualnych. Irlandia to pod wieloma względami bardzo przyjazny kraj do prowadzenia biznesu. Uproszczone kwestie formalne, korzystne stawki i sposoby rozliczania podatków, łatwa rejestracja firmy - to zachęca do działania. Z drugiej strony, zdaniem Dudzińskiego, jest tam przestarzały system bankowy i bardzo zaostrzone wymagania pracownicze.
Niezwykle istotnym elementem dynamiki irlandzkiej gospodarki w ostatnich latach było budownictwo. Nic więc dziwnego, że obecne załamanie koniunktury w Irlandii, najgłębsze w UE, spowodowało radykalne spowolnienie w tej branży.
- Nowych kontraktów prawie już nie ma, a te, które się pojawiają, należy bardzo mocno rozważyć pod kątem ryzyka finansowania przedsięwzięcia i bezpieczeństwa własnych pieniędzy - uważa Tomasz Dudziński.
Chociaż nie jest to rynek bardzo pojemny, jednak w segmencie, który interesuje Naturę, czyli klientów indywidualnych, budujących własny dom, zawsze będzie on funkcjonował i zawsze będzie potrzebował dobrego produktu i fachowej obsługi.
W Irlandii obowiązują dwie stawki podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT). Wynoszą one 20 oraz 41 proc. Obciążenia zależą od sytuacji podatnika. Pierwszą stawkę płacą wszyscy, natomiast drugą, 41-proc.:
osoby samotne, bez dzieci na utrzymaniu - od nadwyżki ponad 36 400 euro,
osoby samotnie wychowujące dzieci - od nadwyżki ponad 40 400 euro,
małżeństwa, w których jedna osoba uzyskuje dochód - od nadwyżki ponad 45 400 euro,
małżeństwa, w których oboje uzyskują dochód - od łącznej nadwyżki ponad 72 800 euro.
Ponadto od 2008 roku fiskus pobiera podatek
1 proc. od pierwszych 100 100 euro dochodu,
2 proc. od następnych 150 020 euro i
3 proc. od dochodu powyżej 250 120 euro.
Standardową 12,5-proc. stawką objęte są dochody firm osiągane w Irlandii z działalności handlowej (niektóre firmy płacą podatek 10 proc.). Stawka CIT w wysokości 25 proc. nakładana jest na dochody z innej działalności niż handlowa.
Firmy rozpoczynające działalność w 2009 roku będą zwolnione z podatku przez trzy lata, jeśli ich zobowiązania podatkowe nie przekroczą 40 tys. euro rocznie.
Stawka podstawowa podatku od wartości dodanej w Irlandii wynosi 21 proc., a stawki preferencyjne: 13,5 proc., 10 proc., 4,8 proc. oraz 0 proc.
W Irlandii pobierane są również m.in. podatek akcyzowy, od nabycia kapitału, dywidend, rejestracji pojazdu, kontraktowy.
Składki na ubezpieczenia społeczne płacone są zarówno przez pracodawcę, jak i pracownika. W 2009 roku pracodawca płaci 10,75 proc. od dochodu pracownika lub 8,5 proc., jeśli tygodniowy dochód pracownika wynosi 352 euro lub mniej. Składka płacona przez pracownika składa się z dwóch części:
ubezpieczenia społecznego (PRSI) - 4 proc. od całego dochodu, z wyłączeniem pierwszych 127 euro w tygodniu, do maksymalnej kwoty 52 tys. euro rocznie,
składki zdrowotnej - 2 proc. od dochodu brutto.
W sumie więc składka pracownika wynosi 6 proc.
Przed zgłoszeniem rozpoczęcia działalności gospodarczej należy dokonać wyboru i rejestracji nazwy firmy. O założeniu firmy należy poinformować urząd skarbowy. Wystarczy ściągnąć i wypełnić odpowiedni druk dostępny na stronie urzędu.
Ustawodawstwo irlandzkie rozróżnia
spółki osobowe (unincorporated bodies) oraz
spółki kapitałowe (incorporated bodies).
W pierwszej grupie można wymienić spółkę jawną (partnership) i spółkę komandytową (limited partnership). Spółki osobowe nie posiadają osobowości prawnej. Ich szczególną cechą jest nieograniczona i solidarna odpowiedzialność wspólników.
Do drugiej grupy zaliczają się prywatna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (private limited liability, Ltd.) i publiczna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, spółka akcyjna (public limited liability, PLC). Dla polskiego przedsiębiorcy dostępna jest w praktyce ta pierwsza forma spółki. Jej założenie oznacza, iż odpowiedzialność wspólników za wszelkie zobowiązania spółki jest ograniczona do wysokości posiadanych udziałów. Minimalna liczba wspólników to jedna osoba, a maksymalna to 50 osób. Zakładając prywatną spółkę z o.o., trzeba pamiętać, że w nazwie musi pojawić się słowo Limited lub jego skrót w postaci Ltd. Minimalny kapitał to 38 092,14 euro.
Średnie tygodniowe zarobki pracowników zatrudnionych w przemyśle w II kwartale 2008 r. wyniosły 775 euro.
Przeciętny uzgadniany w kontraktach handlowych termin płatności w 2008 roku wyniósł 39 dni. Opóźnienia w płatnościach średnio 18 dni.
Rozstrzyganie sporów handlowych trwa w Irlandii dość długo (ok. 515 dni), wymaga przeprowadzenia 20 procedur, a koszt stanowi średnio 27 proc. wartości zadłużenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.