Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kontakt niemile widziany

2 lutego 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prognozowanie wyników nie jest łatwą sztuką. Co kwartał świadczy o tym zarówno rozstrzał samych prognoz, jak i różnica między średnimi wartościami a tym, co spółki opublikowały w rzeczywistości. IV kwartał 2008 roku będzie pod tym względem wyjątkowy.

Z rozmów z analitykami wynika, że z wieloma spółkami nie udało im się w ostatnich tygodniach skontaktować. Zazwyczaj dostępni dyrektorzy finansowi czy też specjaliści od kontaktów inwestorskich nagle przestali być uchwytni. Wielu nie odpowiada na e-maile.

- Skąd ja to znam? - śmiałem się w duszy, słuchając tych opowieści. Wszak to codzienność dziennikarza zbierającego informacje. Zwłaszcza gdy staram się dowiedzieć czegoś, co niekoniecznie jest wygodne dla samej spółki. Zazwyczaj słyszę wtedy, że albo rozmówca oddzwoni, bo nie ma czasu, albo prośbę o przesłanie pytań e-mailem. Rzadko kto oddzwania, a odpowiedzi na e-mailowe pytania też nie nadchodzą.

Jak zauważył jeden z naszych rozmówców, jest pewna reguła. Tam, gdzie spółka ma problem, tam rzadko kiedy da się porozmawiać. A terminy publikowania prognoz gonią. Pozostaje przeglądanie komunikatów spółek w poszukiwaniu informacji o ewentualnych ostrzeżeniach w sprawie wyników. A spółki są tajemnicze w tej sprawie. Choć już w grudniu Komisja Nadzoru Finansowego informowała, że problem tzw. toksycznych opcji walutowych dotyczy ok. 100 giełdowych firm, to tylko nieliczne się w pierwszym momencie do tego przyznały. Im bliżej terminu publikacji raportów kwartalnych, tym więcej zgłoszeń. Niestety, w wielu przypadkach ostrzeżenie przychodzi w wiele dni po opublikowaniu prognoz przez ten czy inny dom maklerski.

- Te prognozy są pełne min - podsumował w rozmowie z GP szef jednego z działów analiz, zaznaczając, że wszyscy jego podwładni przepytują spółki, czy aby na pewno nie mają opcji.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.