Kredyt Bank: KBC obiecuje, że będzie nadal wspierał polski bank
Wcześniej z pomocy publicznej musieli skorzystać już m.in. właściciele BRE Banku, Banku Handlowego czy Fortis Bank Polska. Szefowie tych banków zapewniają, że kłopotów ich zagranicznych akcjonariuszy nie należy łączyć z działalnością i wynikami finansowymi polskich spółek.
- Fakt, że KBC musiał skorzystać z pomocy rządu, nie ma bezpośredniego przełożenia na kondycję Kredyt Banku - powiedział wczoraj GP Maciej Bardan, prezes KB.
Wcześniej podobnie deklaracje, przy okazji ogłaszania kolejnych kwartalnych strat przez amerykańską Citigroup, kilkukrotnie składał szef należącego do Amerykanów Banku Handlowego Sławomir Sikora.
Jednak analitycy bardziej sceptycznie podchodzą do deklaracji o braku przełożenia kłopotów zagranicznych spółek-matek na ich polskie banki.
- Kłopoty finansowe KBC to zła informacja dla Kredyt Banku. Do tej pory w znacznym stopniu korzystał on z finansowania od inwestora strategicznego. Jego relacja kredyty-depozyty jest powyżej 100 proc. Takie informacje oznaczają znaczne ograniczenie możliwości uzyskania kolejnego finansowania hurtowego - ocenia Marta Jeżewska, analityk Domu Inwestycyjnego BRE.
- Będziemy dywersyfikować finansowanie, mamy jednak obietnicę od KBC, że nadal będzie wspierał Kredyt Bank - uspokaja Maciej Bardan.
Podobne zmartwienie co Kredyt Bank, ma też wspomniany BRE Bank, który finansowanie w dużej mierze opiera na pożyczkach od swojego dominującego akcjonariusza niemieckiego Commerzbanku. Istniały nawet obawy, że borykający się z kłopotami Commerzbank będzie musiał sprzedać BRE. Na razie zarówno szef Commerzbanku Martin Blessing, jak i prezes BRE Mariusz Grendowicz wykluczają taki scenariusz. Problem w tym, że w zamian za pomoc publiczną udziały w zagranicznych bankach przejmują poszczególne rządy.
Państwowych udziałowców mają już m.in. i Commerzbank i Citigroup oraz Fortis.
- Istnieje obawa, że tak znacjonalizowane banki będą dbały przede wszystkim o swoje interesy w Niemczech czy Belgii, niekoniecznie przejmując się już tym, co ważne jest dla klientów w Polsce - zastanawia się jeden z analityków.
Przy tej okazji wskazuje na niebezpieczeństwo ograniczania akcji kredytowej na polskim rynku na wniosek central w Brukseli czy Frankfurcie, a nie na podstawie analiz sytuacji polskich kredytobiorców.
Na razie jednak inwestorzy zarówno w Brukseli, jak i Warszawie pozytywnie przyjęli informację o pomocy dla KBC. Kurs spółki wzrósł rano aż o 47 proc. Pierwszy wzrost po trzech kolejnych sesjach spadków zanotował też w czwartek Kredyt Bank.
KBC ma 80 proc. akcji Kredyt Banku. Jest też właścicielem ubezpieczeniowej Warty.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.