Długie okresy spadków sprzyjają rozpoczęciu inwestycji, a nie jej zakończeniu
doradca inwestycyjny BZ WBK AIB TFI SA
Wielu inwestorów próbuje być na rynku podczas wzrostów i wycofywać się z niego podczas spadków. Jak się okazuje, prawdopodobieństwo zakupienia akcji, kiedy osiągają one najniższą wartość, jest znikome i nie sprawdza się nigdy jako powtarzalna strategia. Inwestorzy próbujący ochronić swoje aktywa przed spadkami najczęściej pozostają poza rynkiem podczas najbardziej dynamicznych wzrostów. Dowodów na to dostarczają nam nie tylko wyniki osiągane przez inwestorów indywidualnych, ale także przez profesjonalistów zarządzających funduszami tzw. aktywnej alokacji. Opublikowana w Financial Times analiza obejmująca 20 lat (1985-2005) pokazuje, że podczas gdy amerykański indeks S&P 500 rósł średnio o 11,9 proc. rocznie, klienci funduszy akcji zarobili średnio w tym samym okresie zaledwie 3,9 proc. rocznie. Ten stosunkowo niewielki zysk to rezultat aktywnego inwestowania klientów (bynajmniej nie wyników funduszy inwestycyjnych, które osiągały wartości podobne do indeksu). Klienci funduszy zaczynali swoje inwestycje dopiero wtedy, kiedy byli przekonani o trwałości trendu wzrostowego na giełdzie - wtedy gdy hossa na giełdzie trwała już od dłuższego czasu. Natomiast gdy przychodziły większe korekty lub okresy dekoniunktury - wycofywali swoje oszczędności. Co gorsza, okazuje się, że duża część klientów wycofywała się dopiero wtedy, kiedy przekonali się o trwałości trendu spadkowego, a więc w momencie kiedy spadki trwały już od dłuższego czasu. Tymczasem zwykle długie okresy spadków stwarzają korzystne warunki do rozpoczęcia inwestycji, a nie jej zakończenia.
Braku skuteczności przewidywania zachowań rynku dowodzą także wyniki funduszy tzw. aktywnej alokacji, próbujące być na rynku w czasie wzrostów i wychodzić z niego podczas spadków. Okazuje się, że w długich i średnich okresach stopy zwrotu żadnego z funduszy aktywnej alokacji nie przewyższyły wyniku przeciętnego (!) funduszu zrównoważonego. W okresie 31.12.2001 r. - 8.12.2008 r. średnia roczna stopa zwrotu najlepszego funduszu aktywnej alokacji (KBC Beta SFIO) wyniosła 10,80 proc., podczas gdy przeciętny fundusz mieszany osiągnął stopę zwrotu na poziomie 13,18 proc. W funduszu zrównoważonym wzorcowy udział akcji wynosi 50 proc. Innymi słowy, gdyby profesjonaliści dokładnie nic nie robili, czyli stale trzymali 50 proc. aktywów w akcjach, mieliby lepszy wynik.
Aktywne inwestowanie jest więc obarczone bardzo dużym ryzykiem. Gdy inwestor obraca akcjami, istnieje niebezpieczeństwo, że omijając złe dni, nie skorzysta również z tych dobrych. W inwestycjach akcyjnych kluczem do sukcesu jest konsekwencja i ciągłe pozostawanie na rynku. Przed rozpoczęciem inwestycji w funduszach akcyjnych warto przypomnieć sobie zasadniczą cechę rynków akcji: po wzrostach następują spadki, po hossie - bessa i na odwrót. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć i uniknąć wszystkich korekt, a próbując to robić, zwiększamy ryzyko inwestycyjne. Przecież w długim okresie wartość akcji rośnie. Natomiast ominięcie w inwestycjach zaledwie kilku dni może istotnie obniżyć nawet długoterminowe stopy zwrotu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.