Przedsiębiorstwa już wkrótce zaczną solidniej inwestować
Debata "DGP" Konsumpcja ruszyła do przodu, eksport się trzyma, a inwestycje wciąż pozostają w tyle. A to znaczy, że firmy wciąż jeszcze nie są pewne ożywienia gospodarczego. Na ten temat dyskutowali uczestnicy naszej debaty
wiceminister gospodarki
- Zakłada się, że wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku 3,5 proc. Myślę, że będzie nieco wyższy, w czym zasługa nie rządu, ale przedsiębiorców. Istotną dla mnie miarą jest to, co i jak mówią o nas inni. Na Polskę inwestorzy patrzą jak na dobry produkt, kraj stabilny pod względem politycznym i gospodarczym. Jest oczywiście jeszcze bardzo wiele do zrobienia, zwłaszcza jeśli chodzi o uproszczenie procedur inwestycyjnych. Zwrócił na to uwagę ostatni raport Banku Światowego. Może jeszcze za wcześnie mówić o eksplozji optymizmu, ale wchodzimy już w okres pozytywnego postrzegania przyszłości przez przedsiębiorców.
radca prawny, Kancelaria Sołtysiński, Kawecki, Szlęzak
- Zgodzę się z panem ministrem. Widzimy to po transakcjach, jakie się w kancelarii pojawiają. Jest coraz więcej projektów związanych z inwestycjami, a nie z restrukturyzacją zadłużenia.
dyrektor działu operacji kapitałowych IDMSA
- Indeksy giełdowe od przeszło roku idą w górę, przedsiębiorcy są zainteresowani emisjami. Wszystko to nastraja optymistycznie do gospodarki. Dalsza przyszłość nie wygląda już tak optymistycznie. Wszystkie państwa zachodnie są mocno zadłużone, a ostatni kryzys finansowy mocno ten proces przyśpieszył. Również Polska jest krajem coraz mocniej zadłużonym. Wyczerpują się możliwości napędzania rozwoju wyłącznie poprzez zadłużanie się.
doradca zarządu, Krajowy Rejestr Długów
- Przyłączam się do optymistycznych opinii. Z naszych badań wynika, że tylko niespełna 15 proc. przedsiębiorców deklaruje, iż w poprzednim kwartale pogorszyła się ich sytuacja finansowa. Notujemy najniższy odsetek przedsiębiorstw, które deklarują, że mają problemy z regulowaniem swoich zobowiązań na skutek tego, że sami swoje należności otrzymują z opóźnieniem. Liczby te dają nadzieję, że wzrost gospodarczy nie będzie hamowany przez perturbacje związane z otrzymywaniem należności.
dyrektor działu wdrożeń, StreamSOFT
- Od września mamy do czynienia z kilkusetprocentowym wzrostem popytu na systemy wspomagania zarządzania ERP. Oznacza on, że firmy na nowo inwestują. Jeśli więc patrzymy na to, co dzieje się w naszej branży, możemy być optymistami.
dyrektor rozwoju produktu i sprzedaży w obszarze małych przedsiębiorstw, Polbank EFG
- Cieszy mnie sytuacja na rynku kredytowym, który wyraźnie się ożywia. Dotyczy to zwłaszcza małych przedsiębiorstw, w przypadku których wzrost akcji kredytowej wyniesie w granicach 10 - 12 proc. w skali roku. Przedsiębiorcy bardzo szybko reagują na to, co się dzieje w gospodarce. Zauważany obecnie wzrost zapytań o możliwość uzyskania kredytu, również inwestycyjnego. Można się spodziewać, że przedsiębiorstwa zaczną solidniej inwestować już w I kwartale 2011 roku.
doradca podatkowy, Kancelaria Ożóg i Wspólnicy
- Widoczny jest wzrost liczby projektów nowych inwestycji, a także związanych z optymalizacją podatkową. Ubocznym efektem spowolnienia jest to, że zarządzający biznesem stali się bardziej wrażliwi na to, aby prowadzić firmy z jak największą wydajnością, z jak największa marżą zysków. Zależy im, żeby obciążenia podatkowe jak najmniej wpływały na wynik.
- Mniej biurokracji, panie ministrze. Dobrze, że w tym kierunku zmierzamy. Zrealizowanie nawet prostej operacji wymaga przedstawiania wielu dokumentów. Im mniej ich trzeba będzie okazywać przy okazji jakichkolwiek spotkań z urzędami, tym przedsiębiorcy chętniej będą inwestować.
- Problem jest szerszy. Chodzi o stosunek państwa do obywatela. Jest u nas tendencja do traktowania przedsiębiorcy jak wroga, z którym trzeba walczyć za pomocą organów skarbowych czy ZUS. Wątpliwości nagina się na korzyść państwa, a to przedsiębiorcy i podatnicy utrzymują urzędników.
- Mam dwa postulaty. Pierwszy: usankcjonujmy w Polsce podatek liniowy. Przedsiębiorcy płacą CIT na poziomie 19 proc. Pozostali podatnicy mają dwie stawki podatku dochodowego - 18 i 32 proc. 95 - 97 proc. obywateli płaci 18 proc. Wprowadźmy jedną stawkę, polikwidujmy ulgi, a wtedy system rozliczenia będzie prosty. Drugi postulat jest bardziej branżowy. Rząd boryka się z dziurą budżetową, a z drugiej strony zaległości podatkowe z tytułu VAT, akcyzy, opłat celnych i na ZUS sięgają 30 mln zł. Państwo nie radzi sobie z ich egzekwowaniem. Wystarczyłoby, aby biura informacji gospodarczej zostały zwolnione z tajemnicy skarbowej. Utrudnijmy podmiotom, które nie płacą podatków, branie kredytów, a państwo szybko zyska dostęp do kapitału 25 - 30 mld zł.
- Mój postulat dotyczy jakości prac legislacyjnych. Nowelizacje podatkowe pojawiają się w ostatniej chwili. Zostaje mało czasu na przygotowanie zmian w oprogramowaniu. W tym roku się to powtarza: nie ma ostatecznych wersji zmian, nie ma wytycznych z ministerstwa.
- Brakuje rozwiązań sytuujących państwo pomiędzy systemem bankowym a przedsiębiorcą, po to żeby wspierać przedsiębiorców. Chodzi o dobrze funkcjonujące poręczenia, fundusze gwarantujące i zabezpieczające. Takie rozwiązania są w innych krajach. Dały one ogromny impuls rozwoju małych przedsiębiorstw i dodatkowy impuls rozwoju gospodarki.
- Uproszczenie przepisów podatkowych jest na pewno bardzo ważne. Ważna jest jednak także stabilizacja rozwiązań podatkowych i całości regulacji administracyjno-prawnej. Dotychczas uproszczenia prowadziły do jeszcze większych komplikacji i niepewności, jakie rozwiązania będą w następnym roku. Przy sprzedaży mieszkań przez osoby fizyczne mamy trzy różne systemy opodatkowania, trzy metody zwalniania z podatku i korzystania z ulg w zależności od tego, w którym roku mieszkanie zostało nabyte. To skutek kolejnych uproszczeń! Stabilizacja prawa podatkowego pozytywnie wpłynęłaby na postrzeganie Polski jako miejsca do prowadzenia biznesu i do inwestowania.
- Gdy była mowa o uproszczeniu prawa podatkowego, to wszyscy bili brawo, oprócz przedstawiciela kancelarii podatkowej! Jeżeli chodzi o rozwój poszczególnych segmentów gospodarki, niewątpliwie rynek doradztwa podatkowego jest jednym z jego liderów. Co do banków, cieszy wzrost kredytów o 12 proc. Lepszy taki wzrost niż żaden. Oczekiwałbym jednak, że będzie większy. Pamiętajmy, że 2009 rok był rokiem załamania kredytów. Dlatego państwo angażowało się w udzielanie firmom wsparcia, czy to przez środki Agencji Rozwoju Przemysłu, czy też przyspieszanie możliwości korzystania z funduszy europejskich. Jeśli chodzi o postulat jawności tego, kto zalega z podatkami, to jest z tym pewna trudność. Nie jest łatwa dyskusja z tymi, którzy zalegają np. z płatnościami celnymi. Oczywiście jestem gotowy na rozmowę.
@RY1@i02/2010/229/i02.2010.229.200.007a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Więcej zaufania do obywateli i stabilność prawa - to postulaty uczestników debaty "DGP"
Spotkanie prowadził Krzysztof Bień
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu