Rafamet walczy ze spadkiem sprzedaży
Raciborska spóŁka poszukuje nowych rynków. Stara się też zwiększyć rentowność sprzedaży swoich wyrobów
Rafamet produkujący obrabiarki kolejowe w ubiegłym roku zarobiła 3,4 mln zł netto. W tym roku ani w przyszłym nie uda się mu powtórzyć tego wyniku.
Powodem jest zła koniunktura na rynku.
- Nie mamy w powodów, aby sądzić, że to będzie lepszy czas. Zakładamy stabilizację lub wręcz obniżkę poziomu sprzedaży. Mamy pewne wyprzedzenie kontraktowe na rok następny, choć nie tak wysokie jak w czasach dobrej koniunktury - twierdzi prezes Longin Wons.
Według niego obecnie najbardziej obiecujące są rynki dalekowschodnie, jak Korea, Japonia, Chiny, Malezja.
- Liczymy również na zamówienia z Europy Zachodniej, Europy Południowej i tradycyjnie z krajów Maghrebu, gdzie jesteśmy "firmą pierwszego wyboru" w zakresie maszyn kolejowych - ocenia prezes Wons i dodaje, że w roku 2011 liczy również na zamówienia z rynku krajowego.
Jednym z nich jest podpisany pod koniec października br. przez Rafamet kontrakt z PKP Cargo na remonty kapitalne i modernizacje 13 obrabiarek kolejowych. Zamówienie o wartości blisko 20 mln zł będzie znaczące w całej strukturze sprzedaży w roku 2011.
Jednak największe nadzieje Rafamet wiąże z rynkiem chińskim. Od pewnego czasu stara się zaznaczyć na nim swoją obecność.
- Budujemy tam swoją pozycję, m.in. poprzez starania o certyfikację naszych wyrobów. Naszym celem, do którego już się stopniowo zbliżamy, jest też posiadanie zaplecza produkcyjnego w Chinach - kończy prezes Wons.
Po trzech kwartałach br. Rafamet miał 61 mln zł przychodów i 0,82 mln zł zysku netto. W całym roku ubiegłym przychody firmy wyniosły 98,5 mln zł.
- Ponieważ w roku 2010 nie uda nam się osiągnąć wyników sprzedaży takich jak w roku ubiegłym, skoncentrowaliśmy się na poprawie rentowności na sprzedaży wyrobów - mówi prezes.
Obecnie rentowność kształtuje się na poziomie 4 - 6 proc. Spółka chciałaby dojść do poziomu 10 proc. Prezes Wons przyznaje, że uzyskanie takiego poziomu w biznesie, który prowadzi spółka, jest niełatwe.
Rafamet, mimo że dotknięty przez kryzys gospodarczy na świecie, chce utrzymać dodatni wynik finansowy. Pomaga mu w tym fakt, że operuje w niszy rynkowej.
- Biorąc pod uwagę specyficzną ofertę, działamy w sumie na peryferiach przemysłu obrabiarkowego. W związku z tym nasze spojrzenie na rozwój i pozycję branży może być nieco odmienne niż w przypadku konkurencji - mówi prezes Wons.
Rafamet produkuje wielkogabarytowe obrabiarki specjalistyczne dla indywidualnych odbiorców w sektorach energetycznym, maszynowym, stoczniowym, hutniczym oraz zbrojeniowym.
michal.sliwinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu