Swissmed śle na parkiet swoją córkę
Medyczna grupa kapitaŁowa ma zamiar powiększyć swój stan posiadania do czterech szpitali i siedmiu przychodni
Medyczna spółka notowana na GPW ma zamiar wprowadzić na NewConnect swoją firmę zależną. Prywatny Serwis Medyczny (PSM) to operator przychodni.
Spółka na razie zarządza pięcioma przychodniami. W ubiegłym roku miała 12,5 mln zł przychodów, 0,84 mln zł zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA) oraz 0,68 mln zł zysku netto.
- PSM może zadebiutować na NewConnect w ciągu dwóch, trzech miesięcy. Na pewno wycena naszej spółki zależnej wpłynie na wyniki finansowe Swissmedu. Myślimy też o tym, żeby przeprowadzić nową emisję PSM; dopóki nie ma gotowego dokumentu informacyjnego, nie chciałbym określać, jakiej może być wielkości - mówi Roman Walasiński, prezes Swissmedu.
Obecna wartość PSM w księgach medycznej spółki to 3,3 mln zł. Jest więc bardzo prawdopodobne, że wycena PSM na NewConnect będzie wyższa, na co wskazują dane innych operatorów przychodni. - Pozyskanie kapitału dla naszej firmy zależnej to niejedyny powód upublicznienia. PSM wprowadzamy również po to, aby spółka była bardziej transparentna, a inwestorzy mieli większą świadomość, jeżeli chodzi o wycenę samego Swissmedu - dodaje Walasiński.
Mówi, że na razie nie ma mowy o oddaniu kontroli nad PSM. Środki z potencjalnej emisji zostaną przeznaczone na otwarcie kolejnych dwóch przychodni.
Sam Swissmed jest w trakcie budowy swojego drugiego szpitala. Pierwszy obiekt funkcjonuje już w Gdańsku. Na warszawskim Bródnie będzie to ośrodek ogólny świadczący m.in. zabiegi pod całkowitym znieczuleniem. - Spółka jak na polskie warunki ma niemałe doświadczenie w takich inwestycjach. Na Bródnie zaczniemy przyjmować pacjentów jesienią przyszłego roku - mówi prezes medycznej spółki.
To nie ostatnia inwestycja Swissmedu. - Myślimy o kolejnych ośrodkach w Krakowie i we Wrocławiu. Rozmawiamy z deweloperami, którzy są skłonni sfinansować te inwestycje. Będą to szpitale o takim profilu jak w Gdańsku czy w Warszawie - twierdzi Walasiński.
Swissmed w ubiegłym roku miał 45 mln zł przychodów i 0,29 mln zł straty. Poprzednie lata również kończył na minusie. Po pierwszym półroczu ma 62 tys. zł zysku. - Liczymy na to, że zakończymy rok na plusie. Jest to możliwe pod warunkiem, że Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaci za zabiegi ratowania życia na poziomie 100 proc - mówi Walasiński. Dodaje, że w przyszłości spółka chce rozwijać się w tempie 10 - 11 proc. rocznie. - W przyszłym roku oddamy nowy szpital, liczymy też na rozwój naszej spółki zarządzającej przychodniami - mówi.
michal.sliwinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu