Szef Swissmedu lubi długoterminowe strategie
Nie jest w gorĄcej wodzie kĄpany. Roman Walasiński uważa, że trzeba mieć strategię sięgającą wielu lat. Wzorem jest dla niego biznes szwajcarski - racjonalny i precyzyjny
Kierowanie spółką medyczną to specyficzna praca. - Odpowiada się za biznes, gdzie ludzie są usypiani, przechodzą poważne operacje. To bardzo odpowiedzialne - mówi Roman Walasiński.
W branży medycznej działa od 15 lat. Z wykształcenia jest prawnikiem. Od siedmiu lat pełni funkcję prezesa jednej z pierwszych w Polsce prywatnych spółek medycznych - Swissmedu.
O Romanie Walasińskim współpracownicy mówią, że jest bardzo pracowity. Nic dziwnego - funkcjonuje według zasad szwajcarskiej organizacji zarządzania, zgodnie z którymi kierownictwo Swissmedu składa się z jednej osoby - prezesa.
Karierę w medycynie zaczynał w 1995 r. Jako radca prawny jednej z kancelarii doradzał spółce szwajcarskiej Theo Frey - dystrybutorowi sprzętu medycznego.
W 1997 r. weszła w życie ustawa, która zezwalała na budowę i prowadzenie prywatnych szpitali. Roman Walasiński zaczął realizować ten pomysł razem ze Swissmedem.
Współpraca ze szwajcarskimi partnerami przerodziła się w fascynację tym krajem. - Ogromnie cenię ich kulturę biznesu. Na podstawie funkcjonowania ich korporacji widać, że można budować strategię biznesową w oparciu o plany naprawdę długoterminowe. Wiem też, że często pozbywanie się czegoś dla doraźnej korzyści nie wychodzi na dobre. Pod tym względem jestem konserwatywny - mówi Roman Walasiński.
Nie zrażają go potyczki z Narodowym Funduszem Zdrowia, który jest źródłem 50 proc. przychodów Swissmedu. Dobrze radzi sobie na styku komercyjnego biznesu i publicznego NFZ. - Przywykłem traktować fundusz po prostu jako jednego z płatników spółki. Największego, specyficznego, ale płatnika. Oczywiście musimy być czujni. Doświadczenie w kontaktach budowało się latami. Metodą prób i błędów. I mogę powiedzieć, że radzimy sobie dobrze - dodaje Walasiński. Potwierdzeniem sukcesu jest skala refundacji z NFZ. - Siedem lat temu było to 1 mln zł, obecnie to 26 mln zł - mówi prezes Swissmedu.
W wolnych chwilach zajmuje się fotografią, lubi wypoczywać, ale bez ekstrawagancji. W weekendy stara się wyciszyć i uspokoić. Jest pod ogromnym wrażeniem Chin.
Tydzień temu wrócił z Szanghaju. - Tam zobaczyłem, że biznes ma naprawdę ogromne możliwości. Amerykanom postawienie 500 wieżowców na Manhattanie zajęło 100 lat. Chińczycy postawili 1500 tylko w Szanghaju w ciągu ostatnich 15 lat. To daje obraz nieograniczonego wzrostu - mówi Roman Walasiński.
@RY1@i02/2010/190/i02.2010.190.000.020a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojtek Jakubowski
Roman Walasiński funkcjonuje w branży medycznej od 15 lat
Michał Śliwiński
michal.sliwinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu