Do gdyńskiej stoczni wraca produkcja
Majątek Stoczni Gdynia znalazł wreszcie kupców. Duży dok, w którym buduje się statki, kupiła prywatna stocznia Crist z Gdańska za 175 mln zł. Ta najważniejsza część majątku stoczni została sprzedana po cenie wyższej o 80 mln zł od ceny wywoławczej. Zadowolenia z transakcji nie krył Aleksander Grad, minister skarbu.
- Duży dok kupiła firma, która ma kontrakty na budowę statków. Cieszmy się, że postawa i władz lokalnych, i związków zawodowych była na tyle przyjazna, że inwestorzy chcieli tam przyjść - mówił wczoraj dziennikarzom minister.
W sumie na środowej licytacji za majątek upadłej stoczni o łącznej wartości ponad 166 mln zł uzyskano 214 mln zł.
- Udało się sprzedać wszystko oprócz ośrodka wypoczynkowego i części majątku ruchomego - mówi Roman Nojszewski, zarządca kompensacji stoczni.
Według niego takie wyniki przetargu oznaczają, że wkrótce w Gdyni może się pojawić 2 tysiące miejsc pracy.
masz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu