Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Oceniając stopę zwrotu, myślcie, co tracicie

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Łączenie nagrody za ryzyko z nagrodą za cierpliwość jest błędem. To dwie różne rzeczy

Czy wolelibyście zamienić 100 funtów w 140 w ciągu jednego roku, czy te same sto funtów w 300 w ciągu czterech lat? Długoterminowa inwestycja to lepszy wybór, chyba że wierzycie w inne możliwości inwestycyjne ze stopą zwrotu w wysokości 40 procent.

Inwestujecie 100 funtów w fundusz, pieniądze te są dzielone między dwie firmy. Załóżmy, że jedna okazuje się zwycięzcą (wartym 90 funtów), a druga przegranym (wartym 30 funtów). Fundusz private equity istotnie wygenerował wartość dodaną - portfel jest wart o 20 procent więcej, niż wynosi jego koszt. Teraz załóżmy, że podstawowa wartość obu firm rośnie o 10 procent rocznie. IRR (wewnętrzna stopa zwrotu) z natychmiastowej sprzedaży zwycięzcy i trzymania przegranego przez pięć lat wynosi 35 procent. Jeżeli jednak zarządzający sprzeda przegranego od razu, a zatrzyma zwycięzcę, IRR spadnie do 15 procent. Holenderski ekonomista Ludovic Phalippou opisuje, że strategia realizowania zysków i uciekania przed stratami jest powszechną praktyką wśród menedżerów private equity. Nie powinno to dziwić, ale IRR jest kiepską wskazówką dla inwestora. Załóżmy, że trafiliśmy na bonanzę i szybka realizacja zysków przyniesie więcej, niż wynosiły początkowe fundusze inwestora.

Następnie trzeba wziąć pod uwagę efekt opóźnionego wycofywania zainwestowanych funduszy. Załóżmy, że zarządzający funduszem private equity dysponujący tysiącem funtów inwestuje systematycznie po sto funtów. Co roku sprzedaje jedną inwestycję, by sfinansować następną. Jeżeli każda przynosi 120 funtów, inwestor zarabia stabilne 20 procent z każdej stufuntowej inwestycji. Jednak co ze zwrotem uwzględniającym ryzyko? Ryzyko kapitałowe w tej transakcji wynosi nie sto, ale tysiąc funtów, które zostały zainwestowane - i od których liczy się prowizję. Podczas niedawnego krachu kredytowego wielu inwestorów zderzyło się z rzeczywistością. Wszystkie mierniki stopy zwrotu zawierały tę wadę, że łączyły nagrodę za ryzyko z nagrodą za cierpliwe czekanie - a to dwie zupełnie różne rzeczy. Powodem, dla którego obliczanie wewnętrznej stopy zwrotu jest popularne, jest to, że nie wymaga ona od was określania kosztów kapitału albo alternatywnej stopy zwrotu. Jednak posiadanie realistycznego celu, jeżeli chodzi o stopę zwrotu, jest narzędziem niezbędnym każdemu doświadczonemu inwestorowi. Jednym z powodów jest to, że pozwala racjonalnie przyjrzeć się obliczeniom prognozowanej wewnętrznej stopy zwrotu.

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

John Kay

The Financial Times

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.