Prezesi amerykańskich firm boją się bezpośredniego nadzoru akcjonariuszy
Amerykańskie organizacje biznesowe zapowiedziały, że użyją wszystkich dostępnych metod, by walczyć z nową regulacją, zgodnie z którą akcjonariusze mogą bezpośrednio nominować członków rad nadzorczych.
Amerykańska Izba Handlu ostrzegła, że nowe uprawnienia dadzą związkowym funduszom emerytalnym możliwość trzymania członków rad w roli zakładników nawet w drobnych sprawach.
Z kolei organizacje inwestorów z zadowoleniem przyjęły zmianę, która po długim czasie daje akcjonariuszom możliwość rozliczania słabo funkcjonujących rad.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) przyjęła kontrowersyjną propozycję dostępu przez pełnomocników. Głosowanie odbyło się po linii partyjnej; trzech demokratycznych komisarzy poparło nowe przepisy, a dwóch republikanów było przeciw.
Nowe regulacje, które mają wejść w życie od przyszłego roku, pozwolą akcjonariuszom posiadającym co najmniej 3 proc. akcji firmy z prawem głosu przez okres co najmniej trzech lat nominować do 25 proc. członków rady bez przechodzenia przez kosztowny i czasochłonny proces walki przez pośredników. Małe firmy będą wyjęte spod tej zasady przez trzy lata, kiedy to SEC będzie monitorowała konsekwencje jej wprowadzenia.
Amerykańska Izba Handlu może rozważyć zaskarżenie nowego przepisu i deklaruje, że będzie dalej walczyć z tym wadliwym podejściem przy użyciu wszelkich dostępnych metod. SEC w ramach przyjętej niedawno ustawy Dodda-Franka o reformie finansowej dostała prawo regulowania dostępu przez pośredników, ale sposób, w jaki uzgodniono nowe przepisy, może zostać zaskarżony.
Izba zaatakowała wczoraj regulatora za marnowanie środków na kwestię pośrednictwa po kryzysie finansowym. - Od 15 miesięcy trwa batalia z SEC. Uważamy, że były bardziej palące kwestie, które powinny zostać rozwiązane w tym czasie - powiedział "Financial Timesowi" Tom Quaadman, wiceprezes izby.
Jednak organizacje inwestorów twierdzą, że kryzys zwiększył potrzebę nowych uprawnień. - Krach rynkowy ujawnił poważne niedociągnięcia w nadzorze, zarówno ze strony rad, jak i regulatorów - powiedziała Ann Yeger, dyrektor wykonawcza w Radzie Inwestorów Instytucjonalnych. - Nowa regulacja daje inwestorom możliwość pociągania członków rad do odpowiedzialności, więc będą oni zmotywowani do lepszego wykonywania swojej pracy, która polega na monitorowaniu, a w razie potrzeby ograniczaniu zarządu - dodała.
John Olson, partner w kancelarii prawnej Gibson Dunn, powiedział, że poprawka do przepisów pozwoli inwestorom posiadającym akcje za zaledwie 2 tys. dol. na proponowanie obniżenia poprzeczki dla dostępu przez pośredników. - To może być problem dla niektórych firm. Aktywnym inwestorom będzie łatwiej wskazywać kandydatów do rady - powiedział Olson.
tłum. tk
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Jean Eaglesham
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu