Powódź zmusiła Skodę do wstrzymania produkcji
Dzisiaj o godzinie 14 stanie linia produkcyjna w mieście Mlada Boleslav na północy Czech. Woda zalała firmę produkującą części.
Postój ma potrwać do końca tygodnia. Dotknie też zakłady Skody w Kvasinach pod Hradcem Kralove. Odwołano tam sobotnią zmianę. Jaroslav Czerny, rzecznik prasowy Skoda Auto, tłumaczy zatrzymanie pracy brakiem części. Wytwarza je firma Grupo Antolin Bohemia z Chrastavy. Przedsiębiorstwo w sobotę zalała Nysa Łużycka. Produkcja w tym tygodniu jest niemożliwa, gdyż ponaddwumetrowa fala uszkodziła maszyny i urządzenia.
Pracę musiała także wstrzymać fabryka samochodów małolitrażowych TPCA z Kolina, również zaopatrywana przez Grupo Antolin Bohemia.
Pracownicy z Mlada Boleslav do poniedziałku pozostaną w domu, mogą jednak liczyć na normalne wynagrodzenie.
Czeski problem nie dotknął polskiego rynku. Dilerzy mówią, że na razie nie ma żadnych problemów z dostawą aut i części.
Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, powiedział "DGP", że koncerny samochodowe powinny być przygotowane na takie okoliczności.
Straty po ostatnich powodziach na północy Czech wycenia się na blisko 4 miliardy koron, czyli 640 mln zł.
Grzegorz Sikora, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu