Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Zagraniczni inwestorzy doceniają umiejętności polskich inżynierów

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

30 proc. zagranicznych inwestycji w Polsce stanowią nakłady na przedsięwzięcia oparte na wiedzy i nowych technologiach

Już nie zagłębie taniej siły roboczej dla zagranicznych firm, ale kraj świetnie wykształconych specjalistów. Coraz więcej koncernów lokuje w Polsce pieniądze ze względu na fachowość pracowników i ich stosunkowo niską cenę. Jak wynika z danych Państwowej Agencji Inwestycji Zagranicznych, aż 25 - 30 proc. z zainwestowanych w tym roku 5,1 mld zł stanowią nakłady na projekty związane z przedsięwzięciami opartymi na wiedzy i nowych technologiach.

Jeszcze kilka lat temu firmy takie jak Fiat czy Dell budowały u nas fabryki i montownie, w których pracę znajdowały dziesiątki tysięcy pracowników fizycznych. Dziś zagraniczne firmy chcą otwierać centra usług finansowych, nowoczesne ośrodki informatyczne i farmaceutyczne. W latach 2000 - 2003 stanowiły one niespełna 3 - 5 proc. przedsięwzięć zagranicznych.

Inwestycje oparte na technologii zaczęły iść stopniowo w górę od 2006 roku. Od kiedy Polska zintegrowała się na dobre z Unią, przystosowując prawo do światowych standardów i zyskując na wiarygodności w oczach inwestorów. I wtedy pieniądze popłynęły nie tylko w linie produkcyjne, które łatwo przenieść do innego kraju, ale również w bardziej kapitałochłonne przedsięwzięcia.

Rosnący udział inwestycji tzw. intelektualnych to efekt rozwoju naszego potencjału umysłowego - wynika ze Światowego Raportu Inwestycyjnego przygotowanego przez organizację UNCTAD. Dzisiaj co dziesiąty absolwent kończący wyższą uczelnię w Europie jest Polakiem. - To sprawia, że możemy zrealizować zapotrzebowanie wielkich koncernów na kadrę niemal we wszystkich branżach - mówi prezes PAIiIZ Sławomir Majman.

Dla polskich specjalistów - inżynierów, technologów czy informatyków - to dobra wiadomość, bo popyt na ich pracę będzie rósł bardzo szybko. Gorzej ze słabiej wykształconymi. Świadczą o tym liczby: w 2005 roku, gdy wartość zagranicznych inwestycji wyniosła 8,5 tys. mld euro, powstało 37,6 tys. nowych miejsc pracy. W tym roku, według szacunków PAIiIZ, będzie to co najwyżej 6 - 8 tys. Wiele z nich przypadnie w udziale specjalistom ze znajomością języków obcych i dyplomami wyższych uczelni.

Indesit, włoski producent AGD, stworzy u nas centrum badawczo-rozwojowe. Zatrudni ponad 100 inżynierów do opracowania nowych technologii obniżających zużycie energii w lodówkach czy zmywarkach.

Swoje centra otwierają Nokia Siemens Networks - potentat w branży telekomunikacyjnej; koncern farmaceutyczny Roche; Acer, Fujitsu i IBM specjalizujący się w produkcji laptopów, ekranów ciekłokrystalicznych, sprzętu komputerowego; Husqvarna - potentat w produkcji maszyn. UBS - instytucja finansowa - będzie otwierać u nas kolejne oddziały.

Nasi specjaliści szczególnie cenni są dla chińskich koncernów. Firmy, takie jak Compa Europe (elektronika), Dallan Talent Gift (chemia), Dong Guang (branża papiernicza), otwierają w Polsce ośrodki i zatrudniają polskich naukowców.

- Chińczycy tanią siłę roboczą mają u siebie, ale brakuje im specjalistów, którzy pracowaliby nad usprawnieniem ich technologii i produktów - tłumaczy Stanisław Stangierski z firmy konsultingowej AT Kearney.

Dla zagranicznych inwestorów Polscy specjaliści są tańsi niż zachodni, a ich wiedza i doświadczenie są nie gorsze. U nas inżynier zarabia średnio 5 tys. zł (niewiele ponad tysiąc euro), podczas gdy na np. w Niemczech inżynier świeżo po studiach żąda co najmniej 2 tys. euro. Doświadczony zarabia 3 - 4 tys. euro. Podobnie jest w Anglii.

Wartość inwestycji chińskich przekroczy w tym roku 462 mln euro. Jeśli wszystkie uda się zrealizować, to powstanie ponad tysiąc miejsc pracy. Nie sprawi to jeszcze, że nasza gospodarka zaraz stanie się bardziej stabilna i szybciej się będzie rozwijała, co jest przywilejem gospodarek opartych na wiedzy. Ale jest to już dobry początek.

@RY1@i02/2010/148/i02.2010.148.000.003a.001.jpg@RY2@

Zagraniczne inwestycje promują polską myśl techniczną

Ewa Wesołowska

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.