Volvo liderem. MAN zjechał na trzecie miejsce
Kryzys dotarł na rynek autobusowy. Produkcja w pierwszej połowie 2010 r. zmniejszyła się aż o 27,7 proc.
Z taśm działających w Polsce producentów autobusów zjechało w I półroczu 1748 pojazdów. To aż o 670 mniej niż w tym samym okresie rok wcześniej. Możemy stracić pozycję trzeciego producenta w Europie.
Doszło też do mocnego przetasowania wśród czterech największych firm w tej branży. MAN, do którego przed rokiem należała więcej niż jedna trzecia rynku, zmniejszył produkcję o ponad połowę i zjechał na ostatnią pozycję. Na czoło wskoczyło Volvo, nieznacznie wyprzedzając Solarisa i Scanię.
Kilka mniejszych fabryk wyprodukowało zaledwie połowę tego co przed rokiem - 137 sztuk to niespełna 8 proc. całej krajowej produkcji.
Według prezesa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w polskich zakładach widać właśnie opóźnione skutki kryzysu ekonomicznego. - Autobusy miejskie są zamawiane głównie przez przedsiębiorstwa komunalne, które budżety na ten wydatek miały ustalone i przygotowane dużo wcześniej. Z tego powodu produkcja w 2009 r. nadal była wysoka - mówi Jakub Faryś.
Według rzecznika prasowego Solarisa analizowanie rynku po dwóch kwartałach nie odzwierciedla kondycji branży. - W ubiegłym roku mimo kryzysu zanotowaliśmy wzrost sprzedaży o 7,5 proc. W tym będzie podobnie. Wskazuje na to portfel pełen zamówień. Sprzedamy blisko 1200 autobusów. Zaczniemy też wytwarzać tramwaje, co spowoduje zwiększenie zatrudnienia o 300 etatów - mówi Mateusz Figaszewski.
Pytanie, dlaczego przy spadającej produkcji nasze zakłady nie walczą o zamówienia. Przetarg na dostawę autobusów miejskich dla Przemyśla wygrał właśnie turecki Otokar. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, żadna z polskich firm nie złożyła oferty.
Katarzyna Kinczkowska
Grzegorz Sikora
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu