PKO BP powinien skorzystać z okazji
Każda akwizycja to wyzwanie. Receptą na jej powodzenie są solidna kadra menedżerska, ambitna wizja i klarowny plan. W interesie akcjonariuszy PKO BP leży wzrost banku i umacnianie pozycji rynkowej. Dzięki temu będą oni mogli realizować wyższą dywidendę. Te cele wymagają odważnych decyzji, których nie boi się zarząd kierowany przez Zbigniewa Jagiełłę. Rada nadzorcza go wspiera. W PKO BP wiele rzeczy dzieje się po raz pierwszy. Od jesieni zeszłego roku konsekwentnie wdrażany jest projekt zmian, które mają unowocześnić tę instytucję oraz poprawić jakość obsługi klientów.
Dziś można powiedzieć, że to przynosi efekty. PKO pokazuje kwartał po kwartale coraz lepsze wyniki i zdobywa udziały rynkowe. Nie udałoby się tego osiągnąć bez doświadczenia biznesowego i odpowiedniego zarządzania ryzykiem.
Pyta mnie pan o zakup BZ WBK, zapominając, że jesteśmy świadkami bezprecedensowych zmian, które są wynikiem globalnego kryzysu finansowego i problemów, jakie dotknęły banki na całym świecie. Skutki odczuwamy także w Polsce. Sądzę, że konsolidacja sektora jest dopiero przed nami. A PKO BP powinien skorzystać z nadarzających się okazji, które pozwolą mu na wykorzystanie jego potencjału. To instytucja, która może być wiodącym bankiem nie tylko w Polsce, ale też w regionie. Akwizycje dają szanse na dalszą ewentualną ekspansję.
Oczywiście każda transakcja powinna mieć uzasadnienie biznesowe, co oznacza godziwy zwrot z inwestycji. Możliwość umocnienia przez kupującego pozycji w atrakcyjnych segmentach rynku dotąd zajmowanych przez podmiot przejmowany i tym samym stworzenie przewagi nad konkurentami to punkt wyjścia. Duże znaczenie przy akwizycji mają też synergie dotyczące IT, usług, pozwalające na optymalizację zatrudnienia i lepsze wykorzystanie efektu skali. Celem jest umocnienie pozycji rynkowej oraz zwiększenie wartości i dywidendy dla akcjonariuszy.
PKO Bank Polski jest w tej dobrej sytuacji, że nie musi przeprowadzać akwizycji. Jest rynkowym liderem. Proszę zwrócić uwagę na fakty - wyniki za I kwartał 2010 roku bank miał aż o 20 proc. wyższe niż jego największy konkurent. Ale w biznesie nie należy wykluczać z góry żadnego scenariusza. Może z wyjątkiem opcji mniejszościowego zaangażowania kapitałowego w konkurencyjny podmiot, ponieważ nie jest to rozwiązanie optymalne z punktu widzenia akcjonariuszy. Ta reguła dotyczy absolutnie każdej spółki. Tak czy inaczej warto być przygotowanym do działania, gdy pojawią się sprzyjające okoliczności. Mogę zapewnić, że prezes, jak i cały zarząd, a także rada nadzorcza są przygotowani na każdą okoliczność.
Do każdej transakcji UOKiK podchodzi indywidualnie. Wiele zależy od udziałów rynkowych bezpośredniego konkurenta. Proszę pamiętać, że prawo antymonopolowe ma na celu przeciwdziałanie dominacji, nie zaś ograniczanie rozwoju firm na rynku. W tej sytuacji na pewno do niej nie dojdzie. Z powszechnie dostępnych informacji wynika, że udziały połączonych podmiotów wahałyby się od 20 do 30 proc. Mówienie, że na tym rynku nie ma konkurencji, to nieporozumienie.
Akwizycje mogą skokowo przyspieszyć wzrost. Jeśli nadarza się okazja, warto z niej skorzystać. Ale oczywiście nie za wszelką cenę. Ewentualna fuzja PKO BP z inną instytucją finansową może przyspieszyć zmiany organizacyjne, zwiększając sprawność i efektywność działania oraz jakość usług dla klientów. Pozyskanie tego, co można nazwać kulturą bankowości, nie pozostaje w kolizji z rozwojem organicznym banku. Wręcz przeciwnie.
@RY1@i02/2010/140/i02.2010.140.000.018b.001.jpg@RY2@
Fot. Piotr Waniorek/Forum
Cezary Banasiński
jest przewodniczącym rady nadzorczej PKO BP. W latach 2001 - 2007 był prezesem UOKiK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu