Boeing: wielkie samoloty ustąpią miejsca mniejszym
Nastroje w branży lotniczej są coraz lepsze. Rynek samolotów pasażerskich do 2029 r. będzie wart około 3,6 bln dol. - twierdzi Boeing w najnowszym raporcie Current Market Outlook (CMO).
Randy Tinseth, wiceprezes marketingu Boeinga, uważa, że światowy rynek transportu lotniczego jest w o wiele lepszej kondycji niż rok temu. I tak będzie jeszcze przez długie lata.
- Zauważamy poprawę sytuacji. Zarówno przeloty pasażerskie, jak i cargo zwiększą się w tym roku - powiedział Randy Tinseth. Według niego ruch pasażerski ma wzrosnąć o blisko 6 proc.
Podobny skok ma następować w kolejnych latach, aż do końca 2014 r. W tym okresie w podobnym tempie ma też się zwiększać ruch lotniczy cargo. Ruch w górę, i to w jeszcze większej skali, nastąpi jeszcze w tym roku. Boeing prognozuje, że na pokładach samolotów przewiezionych będzie o 14 proc. więcej ładunków niż w 2009 r.
Według analityków Boeinga linie lotnicze na całym świecie będą koncentrować swoje wysiłki na poszerzaniu ofert. Pojawi się więcej lotów obsługiwanych przez bardziej wydajne nowoczesne samoloty.
Linie będą prawdopodobnie odchodzić od największych maszyn. Z tego powodu rynek na duże samoloty (modele 747 i większe) skurczy się. Prognozy Boeinga mówią o zaledwie 720 sprzedanych maszynach do 2029 r.
Przez najbliższe lata mają dominować samoloty wąskokadłubowe. Cieszą się one dużym wzięciem w Indiach, Chinach i Azji Południowo-Wschodniej. A to właśnie te rynki obecnie rozwijają się najszybciej. Według Boeinga w 2029 r. te części świata będą stanowić około 43 proc. całego ruchu lotniczego. Na razie lata tam tylko co trzeci samolot.
cez, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu