Dziennik Gazeta Prawana logo

Last minute promocji AGD i RTV

28 czerwca 2018

W tym miesiącu zaczną rosnąć ceny sprzętu AGD i RTV. Jesienią mogą poszybować w górę nawet o 20 proc. To efekt mocnego dolara. Producenci lodówek, pralek czy elektroniki kupują komponenty do ich produkcji za amerykańską walutę

Drogi dolar wywinduje ceny AGD i RTV jeszcze w lipcu, Podwyżki mogą być spore, bo od maja amerykańska waluta poszła w górę aż o 14 proc.

- Podwyżki sięgną od 5 do nawet 20 proc. - mówi Wioletta Batóg z Media Saturn Holding Polska.

Na tym nie koniec. Ponieważ rynki finansowe są wyjątkowo niestabilne, amerykańska waluta ciągle idzie w górę. Największe skoki cen dotkną urządzeń, do których produkcji wykorzystuje się stal, za którą producenci rozliczają się w dolarach. Więcej będzie też kosztował sprzęt nafaszerowany elektroniką. Produkowany jest na Dalekim Wschodzie, a tam obowiązującą walutą jest dolar.

Udział stali i elektroniki w cenach AGD to ponad 40 proc. To one w dużym stopniu decydują o ostatecznej cenie pralek, lodówek czy telewizorów.

- Nie można zapominać też o małym AGD, które w zdecydowanej większości jest produkowane w Azji. W jego przypadku wzrosty cen mogą być największe - mówi Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska, organizacji reprezentującej interesy pracodawców sprzętu AGD.

Podwyżki obejmą praktycznie wszystkie urządzenia elektroniczne - albo produkowane w Azji, albo te, do których komponenty są sprowadzane z tego kontynentu. - Zdrożeją więc komputery, laptopy, sprzęt foto i RTV - twierdzi Wioletta Batóg.

Fala podwyżek osiągnie prawdopodobnie kulminację na jesieni.

- Wtedy tradycyjnie rozpoczyna sie koniunktura na kupno pralek i zmywarek - mówi Wojciech Konecki.

O tym, że podwyżki cen są nieuniknione, mówią też sami producenci.

- Jeszcze nie podjęliśmy ostatecznej decyzji w tej sprawie. Na razie bacznie obserwujemy sytuację na rynku. Będziemy jednak zmuszeni wprowadzić podwyżki, gdy wysoki kurs dolara się utrzyma. Nie możemy przecież produkować sprzętu, na którym będziemy ponosić stratę - wyjaśnia Janusz Płocica, prezes zarządu w Zelmerze.

Dodaje, że podwyżki mogą dotknąć przede wszystkim produkowane przez nich pralki czy lodówki. W przypadku Zelmera drobny sprzęt AGD raczej nie powinien podrożeć, ponieważ Zelmer wytwarza go w fabrykach w Polsce.

Wielu wytwórców przewidywało wzrost cen już na początku roku. I nie uzależniało ich wcale od tego, czy dolar zdrożeje czy nie. Podwyżki miały nastąpić wraz z początkiem lata, kiedy gwałtownie rośnie popyt na urządzenia chłodnicze. Wraz z upalnymi wakacjami w górę miały pójść ceny lodówek i wentylatorów. To dzięki nim powinno przyjść odbicie na rynku.

Prognozy się sprawdziły, do tego stracił na wartości złoty, a w górę poszedł dolar.

Według producentów podwyżki cen są konieczne, gdyż sprzedawany w Polsce sprzęt jest najtańszy w Europie. A do tego rośnie skala recyklingu - i to aż o 50 proc. w skali roku.

- Większa zbiórka i odzysk oznaczają dla producentów wyższe koszty - podkreśla Wojciech Konecki.

Są jednak na naszym rynku tacy producenci, którzy deklarują zachowanie dotychczasowych cen. Jest ich jednak niewielu. Jeden z nich to Panasonic, który podkreśla, że rozlicza się ze swoimi dostawcami w euro lub jenach. Obie waluty tracą na wartości.

Nowy cennik na wakacje przygotował też Bosch. Jak wyjaśnia Andrzej Maślak z Bosch Siemens BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego, nie zmieniły się w nim ceny. Został jedynie uzupełniony o nowe produkty.

- Kupujemy komponenty w strefie euro, stąd wzrost kursu dolara nie wpływa na naszą działalność - podkreśla Andrzej Maślak.

@RY1@i02/2010/126/i02.2010.126.000.003a.001.jpg@RY2@

O ile zdrożeją urządzenia

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.