Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Londyńscy piwosze ratują Young

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Powrót premii do City i niesłabnąca atrakcyjność Londynu dla turystów pomogły Young & Co’s Brewery przełamać spadkowy trend w sektorze pubów i zwiększyć przychody oraz zyski.

Grupa, która zarządza 219 pubami, zlokalizowanymi głównie w stolicy Wielkiej Brytanii i jej okolicach, zanotowała w roku obrachunkowym zakończonym w marcu wzrost przychodów o 1,1 procent, do 127,5 mln funtów. Zysk brutto wzrósł z 4,2 mln funtów do 18,4 mln funtów, ponieważ nie trzeba było powtarzać zeszłorocznych rezerw na pokrycie złych długów. Bez uwzględniania tego czynnika zysk podstawowy wyniósł 19,4 mln funtów wobec 19,2 mln rok wcześniej.

Prezes Stephen Goodyear przypisał stosunkowo dobre wyniki grupy skoncentrowaniu na wyższym segmencie rynku i silnej obecności w Londynie, który jest relatywnie odporny na kryzys. - Nasze londyńskie lokale radzą sobie zdecydowanie lepiej od tych, które są położone w innych częściach Anglii. Osoby spędzające wakacje w domu, zagraniczni goście, premie z City - wszystko to pomogło naszym obrotom w stolicy.

O ile wielu operatorów pubów zanotowało spadek sprzedaży spowodowany wprowadzeniem zakazu palenia, spowolnieniem wydatków konsumenckich i rosnącą konkurencją ze strony supermarketów, to grupy, które wyraźnie skoncentrowały się na jedzeniu albo mocno zaangażowały na południowym wschodzie kraju, zdołały utrzymać swoją pozycję.

Goodyear powiedział, że bieżąca sytuacja biznesowa wygląda zachęcająco. Sprzedaż liczona porównywalnie wzrosła w najważniejszym dziale o 2,2 proc. w dwóch pierwszych miesiącach roku. Przestrzegał jednak przed nadmiernym optymizmem w bieżącym roku, bo wzrost podatków, stóp procentowych i bezrobocia mogą potencjalnie zdusić kruche odrodzenie w wydatkach konsumenckich. Podobnie jak wielu jego konkurentów zbagatelizował potencjalny wzrost obrotów w okresie mistrzostw świata w piłce nożnej, stwierdzając, że gorące lato będzie ważniejsze.

Zysk na akcję wzrósł z 4,33 do 26 pensów. Ostateczna dywidenda wzrosła z 6,63 do 6,76 pensa. Akcje grupy, które w ubiegłym roku umocniły się o 10 proc., zakończyły piątkową sesję na niezmienionym poziomie 520 pensów.

W sektorze, którego w ciągu ostatnich dwóch lat nie omijały porażki, Youngs pokazuje niektórym operatorom pubów, jak omijać zasadzki. Akcje nie oferują zapewne perspektywy szybkiego wzrostu, charakterystycznej dla odradzającej się firmy, ale dają schronienie inwestorom unikającym ryzyka za sprawą 3,2-procentowej dywidendy.

tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Pan Kwan Yuk

 Philip Stafford

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.