Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Polska jest numerem jeden dla niemieckich firm

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Kryzys nie zmniejszył zaangażowania niemieckich inwestorów w Polsce. W zeszłym roku wartość bezpośrednich inwestycji wyniosła 1,6 mld euro. Tyle samo co rok wcześniej.

W rankingu atrakcyjności państw Europy Środkowej i Wschodniej stworzonym na podstawie badań wśród niemieckich firm Polska znalazła się w ścisłej czołówce razem z Czechami i Słowenią.

- Prawie 90 proc. inwestorów, którzy już są obecni w Polsce, po raz drugi wybrałoby tę lokalizację - mówi Lars Bosse, dyrektor Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Nasz atut to m.in. wysokie oceny polskiej gospodarki. Choć jak podkreśla Józef Olszyński, kierownik Zakładu Badań nad Gospodarką Niemiecką Szkoły Głównej Handlowej, informacje o polskiej gospodarce mają problem z przebiciem się do Niemiec.

- Mniej niż 30 proc. Niemców wie, że w Polsce jest gospodarka rynkowa, o wzroście gospodarczym wie zaledwie 35 proc. - tłumaczy Józef Olszyński.

Nie tylko to decyduje jednak o atrakcyjności inwestycyjnej. Dla inwestorów najważniejsze jest członkostwo Polski w Unii Europejskiej, kwalifikacje pracowników, ich zaangażowanie w pracę i produktywność. Duże znaczenie ma również dostępność poddostawców i podejście do inwestora.

- Kiedyś inwestor był tym złym, który przychodził wypijać soki z polskiej siły roboczej. Teraz wiele się zmieniło. Wsparcie okołobiznesowe ze strony państwa i samorządów jest coraz bardziej profesjonalne - mówi Janusz Soboń, prezes zarządu Kirchhoff Polska.

Wciąż jest jednak kilka czynników, które mogą zniechęcić. Najczęściej wymieniane są: system i administracja podatkowa, biurokracja oraz infrastruktura publiczna.

Nie zagrozi to jednak inwestycjom. - Jestem spokojny o aktywność firm niemieckich w Polsce. Normy, język techniczny i kultura naszych krajów są bardzo podobne. Ważny jest również proces upodabniania się systemów gospodarczych - mówi Józef Olszyński.

Potwierdzają to liczby. 32 proc. firm działających w Polsce zamierza zwiększyć zatrudnienie w 2010 roku. Tyle samo deklaruje, że ich wydatki inwestycyjne wzrosną.

Katarzyna Przybyła

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.