JSW odpracowuje zeszłoroczne straty
Obecnie Jastrzębska Spółka Węglowa dobrze sobie radzi i odpracowuje straty z niezwykle trudnego dla niej 2009 roku. Celem zarządu spółki jest prywatyzacja poprzez giełdę oraz racjonalizacja kosztów.
Po trzech miesiącach tego roku Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) osiągnęła zysk w wysokości 117 mln zł. Natomiast przed rokiem, w tym samym okresie, spółka odnotowała stratę w wysokości prawie 79 mln zł. Zarówno ilość sprzedanego węgla, jak i ceny uzyskane w trzech pierwszych miesiącach 2010 roku były wyższe od planowanych oraz zdecydowanie wyższe od wielkości uzyskanych w pierwszym kwartale ubiegłego roku.
Wszystko wskazuje na to, że sytuacja wraca do normy, a więc do realiów roku 2008. Przypomnijmy tu - w pierwszym kwartale 2008 roku zysk netto spółki wynosił 151 mln, a średnia cena sprzedaży węgla była tylko o 4 proc. wyższa od uzyskanej w pierwszym kwartale 2010 roku. Porównywalne do roku 2008 są też ilości sprzedanego w tym czasie węgla - około 3,2 mln ton i jednostkowy koszt produkcji, który jest tylko o 2 proc. wyższy od tego sprzed dwóch lat.
W połowie maja tego roku Jarosław Zagórowski, prezes JSW, w piśmie skierowanym do 22-tysięcznej załogi wskazał, że wejście JSW na giełdę byłoby bezpiecznym sposobem pozyskania kapitału na inwestycje.
Reprezentatywne Porozumienie Związków Zawodowych Jastrzębskiej Spółki Węglowej także wystosowało do pracowników pismo, w którym oceniło funkcjonowanie spółki i działania jej zarządu. Związkowcy podkreślają w nim, że rok 2009 był jednym z najtrudniejszych okresów w historii pracy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Wskazują przy tym, że do tej pory - pomimo różnych zawirowań i wielkich strat finansowych np. w latach dziewięćdziesiątych - żaden z poprzednich zarządów nie zdecydował się na pokrywanie strat wynagrodzeniami pracowników spółki. Zamykano kopalnie, lecz zwolnień grupowych nie było, płace stale rosły, chociaż często jedynie o inflację. Teraz chwali się załogę, że jest świadoma i odpowiedzialna, twierdzi się, że z takimi pracownikami można budować przyszłość firmy, zapominając dodać, że na ich plecach i ich kosztem - zaznaczyli w swym piśmie związkowcy.
Zapaść w hutnictwie spowodowała, że spółka utraciła w ubiegłym roku ogromną część rynku, doznając 40-proc. spadku zamówień na węgiel koksowy przez sektor stalowy. W efekcie przez kilka miesięcy ubiegłego roku w kopalniach JSW nie wydobywano węgla w piątki, zamrożono też płace - fundusz wynagrodzeń zmniejszył się o 100 mln zł.
Dzięki planowi antykryzysowemu JSW zdołała w niezwykle trudnym czasie utrzymać płynność finansową. Poza tym w tak trudnym 2009 roku na inwestycje przeznaczono ok. 540 mln zł. W spółce wiedzą bowiem, że realizacja długofalowych inwestycji będzie stanowić o sytuacji JSW w przyszłości.
Jarosław Zagórowski chwalony jest za odwagę i za to, że przeprowadził spółkę przez ciężki okres. Jednak nie wszyscy tak uważają.
- Nie chcę oceniać straty w wysokości 340 mln zł z roku 2009, w którym rzeczywiście były problemy ze sprzedażą węgla. Nie mam dostatecznej wiedzy na temat tego, czy zarząd spółki zrobił wszystko, by ta sprzedaż była na lepszym poziomie. Natomiast w tym wyniku są też straty z tytułu opcji walutowych. Zarząd spółki mówi, że to zmniejszenie przychodów z tytułu opcji, a ja mówię, że to straty. Jak się podjęło ryzyko bez określonej wiedzy, to poniosło się straty. Oczywiście teraz wszystko tłumaczy się kryzysem i nim się wszystko usprawiedliwia - mówi Sławomir Kozłowski, szef "Solidarności" w Jastrzębskiej Spółce Węglowej.
Zarząd JSW wraz z firmą doradczą KPMG pracuje nad strategią dla grupy kapitałowej, do której niebawem dołączy Kombinat Koksochemiczny Zabrze. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się bowiem na jego przejęcie przez JSW. Tym samym w grupie tej znajdzie się producent koksu.
- Grupa daje możliwość wspólnej strategii działania. Obecnie koksownie odbierają węgiel z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Po włączeniu Kombinatu Koksochemicznego Zabrze do JSW dostawy węgla do produkcji będą zagwarantowane i skoncentrowane w ramach działania jednego podmiotu. Taka grupa będzie skutecznie konkurowała z zagranicznymi koncernami kontrolującymi w Polsce w 56 proc. rynek produkcji koksu. Ponadto grupa daje możliwość wspólnej strategii działania w licznych obszarach - mówi prezes Jarosław Zagórowski.
Ta wspólna strategia ma dotyczyć m.in. planowania i koordynowania produkcji, prowadzenia polityki handlowej na rodzimym rynku i rynkach zagranicznych oraz koordynowania polityki inwestycyjnej.
Ponadto włączenie KK Zabrze do JSW będzie miało pozytywne przełożenie na późniejszą możliwość przeprowadzenia korzystnej prywatyzacji. Dzięki połączeniu Kombinat Koksochemiczny Zabrze będzie miał zapewnione dostawy węgla koksowego do produkcji koksu. Jastrzębska Spółka Węglowa będzie natomiast, po przejęciu przez nią pakietu kontrolnego akcji KK Zabrze, bardziej atrakcyjna dla potencjalnych inwestorów. Po połączeniu będzie można koordynować politykę inwestycyjną w sektorze węgla koksowego i koksu. Ten rynek wymaga sporych nakładów inwestycyjnych.
Plan Techniczno-Ekonomiczny zakłada, że w 2010 roku Jastrzębska Spółka Węglowa przeznaczy na inwestycje ok. 650 milionów zł. Zgodnie z założeniami wzrośnie także planowany poziom wydobycia i będzie wynosił 57 300 ton na dobę (14 611 500 ton na rok). W roku 2009 wydobycie wyniosło 47 833 t/d (11 400 200 ton na rok). Plan na 2010 rok zakłada też nieznaczne zwiększenie liczby zatrudnionych z 22 tys. 496 osób w roku 2009 do 22 tys. 571 osób w roku 2010.
Jerzy Dudała
dziennikarz miesięcznika "Nowy Przemysł" i portalu Wnp.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu