Propozycja Brukseli: banki mają zapłacić za swój ratunek
Komisja Europejska chce, aby europejskie banki same składały się na polisę na wypadek kryzysu. Dziś w Brukseli komisarz ds. jednolitego rynku Michel Barnier przedstawi propozycję pobierania obowiązkowych składek od instytucji finansowych. Byłyby one wpłacane na specjalne konta. W razie groźby upadku banku właśnie z tego źródła pochodziłyby pieniądze na odkupienie złych długów czy wzmocnienie kapitałowe przeżywającej trudności finansowe instytucji.
Pomysł muszą jednak zatwierdzić kraje członkowskie oraz Parlament Europejski. A to nie jest pewne. Część europejskich stolic obawia się, że banki ze Starego Kontynentu będą przez to przegrywać w rywalizacji z amerykańskimi, które nie będą ponosić takich obciążeń.
Na razie Komisja Europejska nie sprecyzowała, że dodatkowe opłaty byłyby pobierane od zysków banków czy też od posiadanych przez nie aktywów. Nie jest też jasne, jakie pieniądze wchodzą w grę: urzędnicy w Brukseli mówią o "kilku miliardach euro rocznie". KE zapewnia natomiast, że banki nie będą mogły przerzucić dodatkowych kosztów na klientów. A finansowane ze specjalnych funduszy plany ratunkowe muszą być zgodne z unijnych regułami pomocy państwa, tak aby banki, które prowadzą ryzykowną politykę kredytową, ponosiły tego konsekwencje.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu