Dziennik Gazeta Prawana logo

Orlen chce odzyskać część pieniędzy za Możejki

27 czerwca 2018

PKN Orlen złożył w Sądzie Arbitrażowym przy Międzynarodowej Izbie Handlowej pozew przeciwko Jukos International, spółce, od której kupił rafinerię w Możejkach. Domaga się ponad ćwierć miliarda dolarów.

Chodzi o 250 mln dol., które stanowiły zabezpieczenie transakcji nabycia Mazeikiu Nafta (dziś Orlen Lietuva), do której należy rafineria w Możejkach. Pieniądze te na rachunku zastrzeżonym (tzw. escrow) w grudniu 2006 r. złożyła Jukos International, holenderska spółka rosyjskiego koncernu Jukos. Zostały one zablokowane na okres dwóch lat, w celu zaspokojenia ewentualnych roszczeń potencjalnych wierzycieli Jukosu, w tym Orlenu. W grudniu 2008 r. z roszczeniami wystąpiła właśnie polska spółka.

Według niej, zdeponowana na rachunku zastrzeżonym kwota należy się spółce, ponieważ Jukos udzielił jej niezgodnych ze stanem faktycznym oświadczeń na temat stanu Możejek w dniu zamknięcia transakcji zakupu. Orlen nie podaje jednak szczegółowych powodów, dla których wystąpił z pozwem.

Polski koncern żąda zatem zwrotu 250 mln dol. wraz z odsetkami i kosztami sądowymi. Zastrzegł sobie też prawo do zwiększenia swoich żądań lub wystąpienia z dodatkowymi roszczeniami, jeśli okaże się to uzasadnione w toku postępowania arbitrażowego. Jukos International odmawia przekazania tych pieniędzy z rachunku powierniczego.

Orlen postępowanie arbitrażowe w londyńskim trybunale przy Międzynarodowej Izbie Handlowej zainicjował w połowie 2009 r. Teraz spółka złożyła pozew, który tylko precyzuje roszczenia zgłoszone we wcześniejszym wniosku, popiera je też licznymi dowodami.

Orlen posiada 100 proc. udziałów w Orlen Lietuva. Rafinerię w Możejkach kupił w grudniu 2006 r. Od początku ma problem z jej rentownością. Przyczyniły się do tego pożar w rafinerii (październik 2006 r.), zakręcenie kurka z rosyjską ropą płynącą rurociągiem Przyjaźń oraz kłopoty logistyczne związane z transportem produktów z rafinerii do portu w Kłajpedzie i na Łotwę. Nieoficjalnie mówi się, że koncern mógłby sprzedać Możejki. 25 proc. akcji Orlen Lietuva mogłoby trafić do którejś z rosyjskich firm. Zainteresowane transakcją są m.in. Rosnieft i TNK-BP.

Michał Duszczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.