Duży wybór mieszkań, spadające ceny.
Pierwsze trzy miesiące tego roku nie przyniosły radykalnej zmiany na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Ceny transakcyjne nadal utrzymują tendencję do powolnego zjazdu w dół
Deweloperzy, mimo niezłych wyników sprzedaży, rzadko byli skłonni do podwyżek cen. Liberalizacja warunków przyznawania kredytów nie miała wpływu na kolejki w biurach sprzedaży.
Obserwatorzy rynku nieruchomości dobierają różne słowa, aby opisać bieżącą sytuację. Po doświadczeniach bardzo ciężkiego dla branży 2009 roku wzrost każdego wskaźnika przyjmowany jest niemal z euforią. Przeważają opinie, że sytuacja ustabilizowała się, a rynek wychodzi z kryzysu.
Nie da się zaprzeczyć, że jest dużo lepiej niż przed rokiem. Więcej sprzedanych mieszkań, większa liczba udzielonych kredytów, a i na budowach ruch wzmożony. Warto jednak zauważyć, że wzrost wskaźników mierzony jest od bardzo niskich poziomów, jakie osiągnęły one przed rokiem. W ostatnim kwartale 2008 roku sprzedanych zostało w Warszawie niespełna 900 nowych mieszkań. Kwartał później było tylko nieznacznie lepiej. W następnych kwartałach sprzedaż ustabilizowała się na poziomie 2 - 3 tys. mieszkań. Z różnicy między stanem obecnym a tym, co było przed kryzysem, zdamy sobie sprawę, gdy porównamy te ostatnie liczby do wyników, które osiągali deweloperzy w 2007 roku. Wtedy w samej Warszawie kwartalnie chętnych znajdowało po 4 - 5 tys. lokali.
O niskiej bazie porównawczej trzeba też pamiętać, analizując liczbę rozpoczynanych projektów.
- Po dramatycznym wyhamowaniu nowych inwestycji przez deweloperów w I kwartale 2009 r. pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł wyraźne odwrócenie trendu. Według wstępnych statystyk GUS w całej Polsce w pierwszym kwartale deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 11,5 tys. mieszkań lub domów jednorodzinnych, czyli o 53,4 proc. więcej niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku - czytamy w najnowszym raporcie firmy Reas.
Patrząc na takie statystyki, warto wziąć pod uwagę, że niektórzy deweloperzy powstrzymywali się od rozpoczynania nowych projektów grubo ponad rok. Łopaty poszły w ruch dopiero jesienią 2009 r. i od tamtej pory liczba mieszkań wprowadzanych do sprzedaży niemal równoważy liczbę kupowanych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie mieszkania znajdują nabywców. Chodliwym towarem są nieduże 2-, 3-pokojowe lokale. Właśnie takich jest najwięcej w nowych inwestycjach.
Mieszkania duże wciąż nie sprzedają się najlepiej i to głównie one składają się na dużą liczbę pustostanów.
@RY1@i02/2010/085/i02.2010.085.021.0004.001.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Nowe inwestycje wchodzące do sprzedaży kuszą nabywców niższymi stawkami. Deweloperowi łatwiej o kredyt, gdy zapewni bank, że sprzedał sporą część mieszkań
Tomasz Szpyt
tomasz.szpyt@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu