Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Duży wybór mieszkań, spadające ceny.

29 czerwca 2018

Pierwsze trzy miesiące tego roku nie przyniosły radykalnej zmiany na rynku nieruchomości mieszkaniowych. Ceny transakcyjne nadal utrzymują tendencję do powolnego zjazdu w dół

Deweloperzy, mimo niezłych wyników sprzedaży, rzadko byli skłonni do podwyżek cen. Liberalizacja warunków przyznawania kredytów nie miała wpływu na kolejki w biurach sprzedaży.

Obserwatorzy rynku nieruchomości dobierają różne słowa, aby opisać bieżącą sytuację. Po doświadczeniach bardzo ciężkiego dla branży 2009 roku wzrost każdego wskaźnika przyjmowany jest niemal z euforią. Przeważają opinie, że sytuacja ustabilizowała się, a rynek wychodzi z kryzysu.

Nie da się zaprzeczyć, że jest dużo lepiej niż przed rokiem. Więcej sprzedanych mieszkań, większa liczba udzielonych kredytów, a i na budowach ruch wzmożony. Warto jednak zauważyć, że wzrost wskaźników mierzony jest od bardzo niskich poziomów, jakie osiągnęły one przed rokiem. W ostatnim kwartale 2008 roku sprzedanych zostało w Warszawie niespełna 900 nowych mieszkań. Kwartał później było tylko nieznacznie lepiej. W następnych kwartałach sprzedaż ustabilizowała się na poziomie 2 - 3 tys. mieszkań. Z różnicy między stanem obecnym a tym, co było przed kryzysem, zdamy sobie sprawę, gdy porównamy te ostatnie liczby do wyników, które osiągali deweloperzy w 2007 roku. Wtedy w samej Warszawie kwartalnie chętnych znajdowało po 4 - 5 tys. lokali.

O niskiej bazie porównawczej trzeba też pamiętać, analizując liczbę rozpoczynanych projektów.

- Po dramatycznym wyhamowaniu nowych inwestycji przez deweloperów w I kwartale 2009 r. pierwszy kwartał bieżącego roku przyniósł wyraźne odwrócenie trendu. Według wstępnych statystyk GUS w całej Polsce w pierwszym kwartale deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 11,5 tys. mieszkań lub domów jednorodzinnych, czyli o 53,4 proc. więcej niż w analogicznym kwartale ubiegłego roku - czytamy w najnowszym raporcie firmy Reas.

Patrząc na takie statystyki, warto wziąć pod uwagę, że niektórzy deweloperzy powstrzymywali się od rozpoczynania nowych projektów grubo ponad rok. Łopaty poszły w ruch dopiero jesienią 2009 r. i od tamtej pory liczba mieszkań wprowadzanych do sprzedaży niemal równoważy liczbę kupowanych. Nie oznacza to jednak, że wszystkie mieszkania znajdują nabywców. Chodliwym towarem są nieduże 2-, 3-pokojowe lokale. Właśnie takich jest najwięcej w nowych inwestycjach.

Mieszkania duże wciąż nie sprzedają się najlepiej i to głównie one składają się na dużą liczbę pustostanów.

@RY1@i02/2010/085/i02.2010.085.021.0004.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Nowe inwestycje wchodzące do sprzedaży kuszą nabywców niższymi stawkami. Deweloperowi łatwiej o kredyt, gdy zapewni bank, że sprzedał sporą część mieszkań

Tomasz Szpyt

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.