Stal już mocno zdrożała, a wraz z popytem ceny dalej pójdą w górę
Od początku roku niektóre gatunki stali zdrożały o ponad 20 proc. Już wzrosły koszty budów. Drożeć będą też auta i sprzęt AGD.
Wzrost cen widać już na całym świecie. U nas ceny poszły w górę, mimo że znacząco nie zwiększył się popyt. Jeśli zapotrzebowanie na wyroby stalowe zacznie rosnąć, a fachowcy spodziewają się, że w tym roku zużycie będzie o niemal 1/4 wyższe niż w ubiegłym, to dalszych znaczących podwyżek nie da się uniknąć.
Przestrzega już europejska organizacja producentów samochodów ACEA, która zapowiada podwyżki cen. Nic dziwnego - każde auto to ok. 1 tony wysokogatunkowej stali. Takie same obawy mają producenci sprzętu AGD.
- Jeśli stal nadal będzie drożeć, będzie musiało się to przełożyć na cenę produktów. W koszcie sprzętu AGD stal stanowi kilkanaście procent - mówi Wojciech Konecki z polskiego stowarzyszenia producentów AGD.
Podwyżki cen stali już podnoszą koszty budów. Od początku roku tona prętów żebrowanych, niezbędnych zarówno przy budowie domu jednorodzinnego, jak i stadionu piłkarskiego, wzrosła z ok. 1,5 tys. zł do 1,9 tys. zł za tonę.
- Obecny wzrost cen jest konsekwencją polityki cenowej hut - mówi Andrzej Ciepiela z Polskiej Unii Dystrybutorów Stali. Przyznaje, że zwiększający się popyt w budownictwie spowoduje kolejne podwyżki.
Polski rynek stali w 70 proc. należy do największego koncernu stalowego świata - ArcelorMittal. Z powodu spadku popytu w czasie kryzysu firma musiała zredukować w Polsce zatrudnienie o prawie 1,5 tys. osób i wygasiła dwa wielkie piece hutnicze. Dopiero w połowie marca wznowiła pracę jednego z nich.
- Do podwyżek cen musiało dojść, bo przez ponad rok wykorzystywaliśmy zaledwie 55 proc. naszych mocy produkcyjnych i to przekładało się na koszty. Teraz wykorzystujemy ponad 70 proc. mocy - mocy mówi Łukasz Cieloch, rzecznik firmy.
Światowa Organizacja Stali szacuje, że w ubiegłym roku światowa produkcja stali surowej wyniosła 1,22 mld ton (o 8 proc. mniej niż w 2008 roku). Spadek - nawet o 30 proc. - dotyczył jednak przede wszystkim Europy i Ameryki Północnej. W Azji, a szczególnie w Indiach i Chinach, zapotrzebowanie na stal cały czas rośnie. Chiny wytwarzają prawie połowę światowej produkcji stali, ale też najwięcej zużywają. Dlatego wzrost gospodarczy w tym kraju przekłada się na ceny na światowych rynkach.
Drugim czynnikiem powodującym podwyżki jest wzrost cen rudy żelaza. Trzy firmy, które razem odpowiadają za około 70 proc. światowego eksportu, wprowadziły nowy, droższy system sprzedaży surowca, na którym zdaniem ekspertów zarobią w tym roku dodatkowo ok. 5 mld dol.
Roman Grzyb
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu