Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Bliska fuzja dwóch najwiekszych giełd Zatoki Perskiej

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Dubaj i Abu Zabi podały wczoraj, że rozmawiają o fuzji dwóch istniejących w emiratach giełd, sygnalizując zmianę w regionie, który trzyma klucz do przyszłej struktury własnościowej londyńskiej giełdy LSE i amerykańskiego operatora giełdowego Nasdaq OMX.

Taki ruch pomógłby również obniżyć koszty i zwiększyć wolumen obrotów w regionie Zatoki Perskiej, który jest coraz bardziej zainteresowany modernizacją swojej struktury rynkowej w celu przyciągnięcia globalnych inwestorów.

- Fuzja między Dubai Financial Market (DFM) a Abu Dhabi Exchange (ADX) stworzyłaby większą i bardziej płynną platformę, która lepiej odzwierciedlałaby wielkość gospodarki Zjednoczonych Emiratów Arabskich, w Zatoce Perskiej ustępującej tylko saudyjskiej - powiedział Issa Al-Kazim, prezes DFM.

DFM jest w 80 proc. własnością Borse Dubai - kontrolowanego przez rządu Dubaju i Dubai Holding, konglomeratu będącego własnością szejka Mohammeda bin Raszida Al-Maktuma, władcy Dubaju. ADX jest własnością rządu Abu Zabi. Z kolei Borse Dubai jest największym pojedynczym akcjonariuszem LSE i ma 30 proc. Nasdaq OMX.

Choć struktura jakiejkolwiek potencjalnej transakcji nie została jeszcze sfinalizowana, eksperci branżowi twierdzą, że finansowo silniejsze Abu Zabi będzie w lepszej sytuacji, by wpływać na zmiany na globalnych giełdach - jeżeli za pośrednictwem tej transakcji zostanie największym akcjonariuszem w LSE i Nasdaq OMX.

ADX, jedna z mniejszych giełd regionu, także będzie prawdopodobnie potrzebowała międzynarodowego partnera branżowego, który pomógłby jej przejąć nowe technologie i stworzyć z Abu Zabi większe centrum finansowe, twierdzą analitycy.

- Jeżeli chodzi o konsolidację światowych giełd, to Abu Zabi zajmie poczesne miejsce. Bez względu na to, co się stanie, w grę będzie wchodzić kwestia własności LSE i Nasdaq - twierdzi Madżd Szafik, partner zarządzający w United Advisors, firmie konsultingowej specjalizującej się w rynkach kapitałowych Bliskiego Wschodu.

Dyskusje o ewentualnej fuzji trwają od przynajmniej pięciu lat, ale w obecnych warunkach mają większe szanse powodzenia. W ubiegłym roku Abu Zabi i bank centralny ZEA wsparły finansowo zadłużony Dubaj. - Mówi się o tym od jakiegoś czasu, ale koszty krańcowe z pewnością spadną - powiedział Al-Kazim dziennikarzom, dodając, że trend polegający na łączeniu giełd jest już obecny na rynkach europejskich i amerykańskich.

- Rozmowy na poziomie emiratów toczą się w sytuacji, gdy fuzja pomiędzy DFM a Nasdaq Dubai - międzynarodową giełdą, która nie okazała się jednak sukcesem - mają się zakończyć w ciągu jednego, dwóch tygodni - dodał Al-Kazim.

@RY1@i02/2010/064/i02.2010.064.000.012a.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Giełda w Dubaju jest największym pojedynczym akcjonariuszem giełdy londyńskiej

rozmachem podejmowanych działań. Jednak gdy kryzys finansowy w 2008 r. ściągnął ceny ropy w dół, Abu Zabi wysunęło się na czoło federacji dzięki największemu na świecie państwowemu funduszowi inwestycyjnemu - szacowanemu nawet na 800 mld dol. W grudniu zeszłego roku Abu Zabi udzieliło swojemu rywalowi pomocy w wysokości 10 mld dol., co zapobiegło bankructwu sztandarowej instytucji finansowej Dubaju - firmy inwestycyjnej Dubai World.

© The Financial Times Limited 2010 All Rights Reserved

Financial Times

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.