Jak masz dobrą ofertę, to się nie martwisz
Albo drastyczne odchudzanie stacji, albo jej likwidacja. TVP Kultura jeszcze istnieje, ale już wcześniej przeszła cięcie kosztów. Da się zrobić bardzo tanio kanał kulturowy, bo można w nim emitować powtórki. Tak samo można robić np. kanał TVP Historia. Ale kanał sportowy czy informacyjny taki tani już nie jest. Tutaj już nie da się puszczać samych powtórek. Widz będzie chciał dostać jakąś relację, więc trzeba do tego zatrudnić dziennikarzy. Prawa do transmisji też kosztują. Może się okazać, że cięcia będą tak duże, iż w dłuższej perspektywie nie będzie się dało TVP Sport utrzymać. Telewizja publiczna będzie mogła sobie pozwolić, aby raz w tygodniu puścić jakąś transmisję, ale nie żeby z tych transmisji robić odrębny program.
W mediach publicznych ciągle jest przerost zatrudnienia. Na pierwszy rzut oka widać, ile w TVP pracuje osób.
Jak ktoś ma taką ofertę, jak na przykład Canal+, to się nie martwi tym, że stacji sportowych jest za dużo na rynku. Odbiorcy drogiego sportu są prawdopodobnie znacznie atrakcyjniejszą grupą docelową niż na przykład babcie oglądające tanie telenowele. Ale po jakimś czasie może się okazać, że ci naprawdę atrakcyjni już dawno mają Canal+. Oferta TVP Sport na tle niektórych innych stacji sportowych jest raczej uboga.
, medioznawca, wykładowca SWPS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu