Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Departament Skarbu odsprzedaje akcje Citi

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Amerykański Departament Skarbu prawdopodobnie sprzeda do końca roku w "uporządkowany i wyważony sposób" swój 27-procentowy udział w Citigroup. Rząd próbuje zarobić na najbardziej spektakularnej inwestycji, jakiej dokonał podczas kryzysu finansowego.

Departament Skarbu podał wczoraj, że zatrudnił bankierów z Morgan Stanley, by przeprowadzili sprzedaż około 7,7 miliarda akcji Citi, które otrzymał w 2008 r. w zamian za pomoc dla banku.

Amerykański rząd miał nadzieję sprzedać swój pakiet w Citi już w zeszłym roku, ale kiedy w grudniu kurs akcji banku spadł poniżej 3,20 dolara, opóźnił plany w obawie, że inwestycja może przynieść straty.

Od tego czasu akcje Citi wzrosły o blisko 30 proc. Przy obecnej cenie administracja zarobiłaby na sprzedaży pakietu blisko 7,5 miliarda dolarów.

Tym niemniej Departament Skarbu nie będzie się spieszył z rzucaniem dużych pakietów akcji Citi na rynek. Zadeklarował, że sprzeda swój udział w Citigroup za pomocą "różnych metod, w uporządkowany i wyważony sposób, zgodnie z wcześniej ustalonym planem transakcyjnym". "Sposób, wielkość i termin sprzedaży w ramach tego planu zależą od kilku czynników", głosi komunikat.

Podczas przesłuchania w Kongresie, które odbyło się w tym miesiącu, prezes Vikram Pandit powiedział, że bank ma "wielki dług wdzięczności wobec amerykańskich podatników" i dodał, że firma robi wszystko, co możliwe, by już nigdy więcej nie potrzebować rządowego wsparcia.

Citi już spłaciło 20 miliardów dolarów pomocy z funduszy federalnych i zapłaciło rządowi dywidendę w wysokości 3 miliardów dolarów, a także 5,3 miliarda dolarów składek na fundusz gwarantowanych aktywów.

Morgan Stanley, który został wybrany przez resort skarbu na doradcę, współpracował wcześniej z rządem przy sprzedaży aktywów American International Group, ubezpieczyciela, który został uratowany w 2008 roku.

Dodatkowo Morgan Stanley doradzał departamentowi za czasów administracji Busha przy decyzji o zapewnieniu rządowej pomocy dwóm amerykańskim gigantom hipotecznym, Fannie Mae i Freddie Mac.

Citi dostało podczas kryzysu finansowego 45 miliardów dolarów z dysponującego 700 miliardami dolarów Funduszu Ratowania Zagrożonych Aktywów (TARP). Z podobnej pomocy skorzystały inne amerykańskie instytucje finansowe i kilka dużych koncernów motoryzacyjnych.

Wiele dużych banków, które otrzymały fundusze z TARP, zdążyło już całkowicie spłacić długi wobec rządu.

@RY1@i02/2010/063/i02.2010.063.000.012a.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Prezydent Obama chce odzyskać budżetowe fundusze

Odzyskiwanie pieniędzy przekazanych w ramach bailoutu znacznie gorzej idzie w Irlandii. Rząd tego kraju wkrótce ogłosi decyzję o zwiększeniu udziału państwa w największych irlandzkich bankach.

Według nieoficjalnych informacji rząd może przejąć do 40 proc. akcji Bank of Ireland (obecnie ma ich 16 proc.) oraz do 70 proc. w Allied Irish Bank, głównym udziałowcu polskiego BZ WBK (teraz kontroluje 25 proc.). Oprócz tego państwo irlandzkie już teraz ma 100-proc. udział w Anglo Irish Bank. Wczoraj zaczęła też działać National Asset Management Agency (NAMA), państwowy bank, który będzie skupował od innych instytucji finansowych kraju "złe" długi. Wartość niespłacalnych pożyczek udzielonych przez irlandzkie banki to 81 miliardów euro.

© The Financial Times Limited 2010, All Rights Reserved

Waszyngton

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.