Domy położone na wschód od granic Warszawy
W popularnych serwisach nieruchomościowych domy zlokalizowane za wschodnimi rogatkami Warszawy stanowią ułamkową część wszystkich ofert. Szukając ciekawych propozycji, najlepiej wybrać się na wizję lokalną
Ceny warszawskich domów mogą przyprawić niektórych o palpitację. Ci, którzy chcą zmienić mieszkanie na dom, ale za dużo niższe kwoty niż w stolicy, mogą poszukać ofert na wschód od Warszawy. Od Radzymina do Otwocka deweloperzy oferują ok. 50 domów. Zazwyczaj są to osiedla z segmentu ekonomicznego, gdzie dom z kilkusetmetrową działką można kupić już za pół miliona złotych. Nie brakuje też ofert dla kupców z grubszym portfelem. Za wolno stojącą rezydencję na dużej działce zapłacić przyjdzie nawet ponad 2 mln zł.
Rozglądając się za ofertami sprzedaży domów położonych na wschód od Warszawy, można odnieść wrażenie, że nowych inwestycji jest niewiele. W głównych serwisach internetowych znaleźć można nieco ponad pół setki ofert.
W Markach na przykład w dwóch inwestycjach wystawionych jest na sprzedaż 11 domów. Te z segmentu popularnego kosztują od 600 do 850 tys. złotych. Ich metraż nie jest jednak imponujący. Najmniejsze mają niespełna 130 mkw., a największe ledwie 170 mkw. i położone są na podobnej wielkości działkach.
Aby poszaleć na zakupach w Markach, w kieszeni należy mieć około 2 mln zł. Pomyśleć wtedy można o zakupie ponad 300-metrowej rezydencji z działką o powierzchni 2,5 tys. mkw.
Kupujący z grubszym portfelem mogą się też zastanowić nad zakupem domu w Wiązownie. Ponad 250-metrowy dom z 1200-metrową działką to wydatek 1,5 mln złotych.
Chętnych za zamieszkanie w sercu mazowieckich lasów może skusić Otwock i okolice. Z 1,3 mln w kieszeni znaleźć można wśród sosen 190-metrowy dom z 1500-metrową działką.
Dużo tańsze domy znajdziemy w Radzyminie. Z kwotą rzędu 450 - 600 tys. zł nie będzie problemem znalezienie 120-metrowego szeregowca z niewielką działką. Mając takie pieniądze, pokusić się też można o znalezienie niedużego domu w Wołominie, Kobyłce czy Sulejówku.
Znaczna część ofert małych deweloperów nie jest wystawiana w popularnych serwisach internetowych. Ich ogłoszenia znaleźć można w lokalnej prasie bądź po prostu wybierając się na przejażdżkę po interesującej nas okolicy. Tego typu rekonesans jest niezwykle ważny. Poza informacjami o ewentualnych inwestycjach można od razu zweryfikować czas dojazdu do danego osiedla czy wyrobić sobie zdanie na temat infrastruktury w najbliższej okolicy.
Marzący o własnym domu nie są skazani wyłącznie na deweloperów. Dane GUS wyraźnie wskazują, że budownictwo indywidualne w naszym kraju kwitnie.
Mamy dwie możliwości: albo postawić dom własnym sumptem, albo wynająć wyspecjalizowaną firmę. Budując z wynajętą ekipą, oszczędzimy pieniądze, ale prawdopodobnie zajmie nam to więcej czasu. Trudności może też przysporzyć proces uzyskiwania niezbędnych pozwoleń administracyjnych.
Są jednak w okolicach Warszawy inwestycje, w których to firma, od której kupujemy działkę pod dom, zajmuje się wszystkimi procedurami. Na rynku pojawiły się też wyspecjalizowane przedsiębiorstwa, które załatwiają za klienta cały proces inwestycyjny, poczynając od wyszukania terenu i załatwienia projektu, na budowie kończąc. Niestety firm budowlanych, które podejmą się budowy całego domu łącznie z jego wykończeniem i pozyskaniem stosownej dokumentacji technicznej i administracyjnej, jest niewiele.
Teoretycznie domy są tańsze od mieszkań. Jednak warto pamiętać, że koszty życia są znacznie większe. Lokalizacja podmiejska wymusza korzystanie z co najmniej jednego auta. W przeciwnym razie jesteśmy skazani na komunikację publiczną. A ta jest zazwyczaj niedostatecznie rozwinięta. Najlepiej pokazała to bieżąca zima.
Dlatego najbardziej popularne są lokalizacje zapewniające dobrą komunikację z centrum. Po prawej stronie Wisły największe zagęszczenie domów zaobserwować można w okolicach Legionowa, Zielonki i Marek.
@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.021.0006.001.jpg@RY2@
Materiały prasowe
Mimo spowolnienia na rynku deweloperzy nie rezygnują z nowych projektów. Nowych osiedli powstaje mniej niż w czasach boomu, ale wciąż znajdują się osoby gotowe w nich zamieszkać
Tomasz Szpyt
tomasz.szpyt@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu