Dynastia Rothschildów oddaje stery swojej firmy
W imperium finansowym Rothschildów zaczęły się przełomowe zmiany. Po raz pierwszy w dziejach legendarnej firmy potomkowie pochodzących z Niemiec bankierów przekazali jej stery osobie spoza rodzinnego klanu.
- My, ludzie biznesu, doskonale zdajemy sobie sprawę, że kto stoi w miejscu, ten tak naprawdę się cofa - powiedział 68-letni David Rene de Rothschild, ogłaszając, że odtąd operującą dziś w 40 krajach firmą pokieruje związany z nią od ćwierć wieku Nigel Higgins. Nestor rodu wyjaśnił, że oddając stery w ręce zaufanego menedżera, liczy na lepsze dopasowanie jej do zmieniającego się rynku bankowości inwestycyjnej i prywatnej, w których Rothschildowie specjalizują się od czasu, gdy po I wojnie światowej utracili pozycję absolutnego lidera globalnych usług finansowych.
Dopuszczenie na sam szczyt firmy osoby spoza rodzinnego klanu to pierwszy taki przypadek w ponaddwustuletniej historii rodu wywodzącego swoje korzenie od XVIII-wiecznego żydowskiego lichwiarza Meyera Amschela Rothschilda, który podczas wojen napoleońskich rozesłał swoich synów do różnych europejskich stolic w celu rozszerzenia działalności rodzinnej firmy. Najzdolniejszy z nich okazał się działający w Londynie Nathan Meyer Rothschild, który szybko zbudował imperium finansowe, jakiego w historii nigdy jeszcze nie było. - Przekładając rolę firmy NM Rothschild i synowie na dzisiejsze realia, trzeba byłoby wyobrazić sobie fuzję banków Merrill Lynch, Morgan Stanley, JP Morgan i Goldman Sachs. Albo porównać ją raczej z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, biorąc pod uwagę jego rolę w stabilizowaniu licznych europejskich rządów swoich czasów - dowodzi w swojej obszernej monografii Rothschildów brytyjski historyk Niall Ferguson.
Najwierniej Rothschildowie służyli oczywiście koronie brytyjskiej: finansując armię gen. Wellingtona i jej sojuszników, co wydatnie przyczyniło się do pokonania napoleońskiej Francji. Ale także finansując zakup pakietu kontrolnego Kanału Sueskiego oraz wyprawy sir Cecila Rhodesa, który kolonizował Afrykę. W uznaniu tych zasług zamian Rothschildowie zostali uszlachceni.
To z inspiracji rodziny w 1917 roku brytyjski minister spraw zagranicznych Arthur James Balfour obiecał żydowskiej diasporze na całym świecie stworzenie na kontrolowanych wówczas przez Londyn terytorium Palestyny niezależnego państwa żydowskiego.
Ścisłe związki z koroną brytyjską nie przeszkadzały w robieniu interesów z Amerykanami (pomoc dla Północy w czasie wojny secesyjnej) czy finansowanie zarówno Ententy, jak i skupionych wokół Niemiec państw centralnych podczas I wojny światowej. Firma zaczęła tracić na znaczeniu po uderzeniu przez niemieckich nazistów w ich sieci kontynentalnych banków w czasie drugiej wojny światowej oraz z powodu rosnącej konkurencji amerykańskich instytucji finansowych po 1945 r.
Wówczas Rothschildowie postawili na wyspecjalizowane usługi finansowe, którymi zajmują się do dziś, i stopniową modernizację. - Decyzja o dopuszczeniu do zarządzania firmą osób z zewnątrz to także znak czasu. Rothschildowie byli jednymi z ostatnich, którzy osobiście zarządzali swoją fortuną. Praktyka potwierdza, że taki model sprawdza się jedynie w małych i średnich firmach. Giganci od dawna od niego odchodzą. Kryzys tylko przyspieszył tę decyzję, co już wkrótce wyjdzie firmie na dobre - mówi nam Stefan Heidbreder, szef niemieckiej Fundacji Przedsiębiorstw Rodzinnych w Monachium.
Najstarsza na świecie firma rodzinna, której początki sięgają 578 r. Założył ją Shotoku Taishi budowniczy buddyjskiej świątyni w japońskiej Osace. Firma mogąca udokumentować nieprzerwane prowadzenie biznesu przez 39 pokoleń ogłosiła upadłość w 2006 r.
Najbardziej spektakularne bankructwo europejskiej firmy rodzinnej w ub. roku. Założony w 1927 r. przez Gustava Schickedanza dom wysyłkowy przez dziesięciolecia był symbolem niemieckiej solidności. Nie dał sobie rady z internetową konkurencją.
Założona w 1911 r. w Pensylwanii sieć dyskontów spożywczych od roku walczy o finansowe przetrwanie. By ją ocalić, za stery firmy znów chwycił 81-letni - cieszący się dotąd emeryturą -syn założyciela firmy Solomona Boscova Albert.
@RY1@i02/2010/029/i02.2010.029.000.011a.001.jpg@RY2@
Fot. Forum
Baron Guy de Rothschild w 1964 roku na torze wyścigów konnych w Paryżu
rafal.wos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu