Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kredyty hipoteczne tanieją

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Banki coraz śmielej udzielają kredytów hipotecznych. Po kilku kwartałach zastoju rozpoczyna się ruch w interesie. Według ekspertów Gold Finance ceny kredytów spadają i - jak zapowiadają bankowcy - będą obniżać się dalej.

W styczniu staniały kredyty w złotych z wkładem własnym oraz w euro na 100 proc. wartości nieruchomości. W przypadku kredytów złotowych bardziej widoczny jest spadek marży dla klientów, którzy mają pieniądze na wkład własny.

- Marża odsetkowa dla kredytów złotowych na 80 proc. wartości nieruchomości spadła z 2,72 proc. w grudniu do 2,63 proc. w styczniu. Marża odsetkowa dla kredytów bez udziału własnego klienta zmieniła się, ale zaledwie z 2,85 na 2,81 proc. - piszą w najnowszym raporcie analitycy Gold Finance.

Powody do zadowolenia mogą mieć też zainteresowani kredytami w euro. Po tym, jak banki sporo obniżyły w grudniu marże dla kredytów w euro na 80 proc. wartości nieruchomości, tym razem zrobiły podobny ruch w przypadku finansowania całego zakupu. Marża spadła bowiem z 4,19 proc. w grudniu do 3,48 proc. w styczniu.

- Ofertą z euro znów kuszą: PKO BP, Getin Noble Bank, Kredyt Bank i nawet zdeklarowany zazwyczaj do pożyczania tylko w złotych BZ WBK. W PKO BP można dostać kredyt w euro do 90 proc. wartości nieruchomości, a w Getin Noble Banku do 80 proc. W BZ WBK i Kredyt Banku waluty są dla osób, które mają odłożone na wkład własny min. 30 proc. W tym ostatnim do łask wróciły też kredyty we frankach szwajcarskich, ale wymagania są niemałe, klient musi zarabiać min. 10 tys. zł miesięcznie - czytamy w opracowaniu Gold Finance.

Sporym powodzeniem cieszy się też program "Rodzina na swoim". Kolejne banki przystępują więc do tego programu. W tym roku pożyczki w ramach "Rodziny na swoim" zaczęły oferować MultiBank, Bank BGŻ i Allianz Bank. Łącznie jest to już 17 instytucji.

Standardem niemal stało się już oferowanie kredytów na atrakcyjniejszych warunkach osobom, które zdecydują się na założenie w banku konta i na przelewanie na nie wynagrodzenia lub korzystanie z karty kredytowej, uczestniczenie w programach inwestycyjnych. Takie rozwiązanie ma też swoje gorsze strony. - Gwarantowanie bankowi przelewu wynagrodzenia na jego ROR w zamian za tańszy kredyt powoduje odebranie sobie możliwości korzystania z ewentualnych profitów, jakie mogą zaproponować konkurencyjne instytucje.

Może nam to na przykład zamknąć drzwi do tańszego kredytu gotówkowego, samochodowego czy atrakcyjnej karty kredytowej, którą inny bank zaproponowałby, jeśli to do niego przez pewien czas będziemy przelewać zarobki. Taka sytuacja niesie również ryzyko wyższych kosztów obsługi konta niż w innych bankach. Nawet gdy bank będzie wykonywał najbardziej absurdalne zmiany w tabeli opłat i prowizji, klient nie będzie mógł z niego zrezygnować bez narażania się na wzrost kosztu kredytu - przestrzegają analitycy Gold Finance.

@RY1@i02/2010/027/i02.2010.027.021.005a.001.jpg@RY2@

Materiały prasowe

Deweloperzy zaczęli budować, a banki udzielać kredytów

Tomasz Szpyt

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.