Producent elektroniki poprawił zysk operacyjny
Nerwowa reakcja rynków na plan Baracka Obamy, by ograniczyć wielkość i aktywność amerykańskich banków, pokazuje brak pewności na rynkach światowych. To zagraża kruchemu ożywieniu globalnej gospodarki - ostrzega Gerard Kleisterlee, prezes Philips.
Wymienił on plan amerykańskiego prezydenta wśród serii "destruktywnych" kwestii. Inne to między innymi wycofywanie się rządów z pakietów stymulacyjnych i wysoki poziom zadłużenia publicznego. To sprawia, że spółka nie jest w stanie podać prognozy na ten rok. Kleisterlee wypowiedział się przy okazji publikacji wyników kwartalnych. Holenderski producent elektroniki, sprzętu medycznego i oświetlenia zanotował zysk netto w wysokości 260 mln euro, czyli 27 eurocentów na akcję, co jest wynikiem lepszym od prognoz analityków. Rok wcześniej miał 1,18 mld euro straty. Przychody grupy spadły o 5 proc., do 7,263 mld euro.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.