Polisa od utraty pracy już nie tylko przy braniu kredytu
W Polsce pojawiło się pierwsze ubezpieczenie od utraty pracy niepowiązane z kredytem. Wprowadził je BZ WBK we współpracy z należącym do niego towarzystwem BZ WBK-Aviva. Polisę może kupić każdy, kto ma konto w tym banku.
Ubezpieczenie kosztuje 12, 20 lub 27 zł miesięcznie, dla sum ubezpieczenia odpowiednio 2,4 tys., 4,2 tys. i 6 tys. zł. Mają one wystarczyć na opłacanie stałych rachunków, np. za prąd, czynszu czy czesnego przez sześć miesięcy. Polisa zadziała nie tylko w przypadku zwolnienia z pracy, ale również wtedy, gdy ubezpieczony trafi na zwolnienie lekarskie z powodu choroby lub wypadku albo znajdzie się w szpitalu na dłużej niż pięć dni. Ale uwaga: w przypadku zwolnienia z pracy polisa nie zadziała natychmiast po jej wykupieniu, lecz dopiero po 60 dniach od zawarcia umowy.
- Od początku roku sprzedaliśmy już 600 takich polis - mówi Mieczysław Putkowski z TU BZ WBK-Aviva.
Można się spodziewać, że takich ofert już wkrótce pojawi się na polskim rynku więcej, bo - jak wynika z badań TNS OBOP - utraty pracy obawia się co czwarty ankietowany.
Na razie dominują polisy dodawane do kredytów. Eksperci zwracają jednak uwagę na nowe zjawisko.
- Takie ubezpieczenia zaczynają się pojawiać nie tylko przy produktach bankowych - mówi Marat Nevretdinov, dyrektor generalny Genworth Financial.
Jego firma podpisała w tym roku umowę z ubezpieczycielem na życie.
Według niej towarzystwo będzie przejmowało opłacanie składek za polisy m.in. w razie utraty pracy.
MAJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu