Koncerny samochodowe chcą podwyżek cen nowych modeli
Producenci samochodów chcą podnieść ceny na samochody z rocznika 2010. Jednak importerzy i dealerzy ostrzegają: rynek nie jest w stanie zaakceptować nawet 3-5-proc. podwyżek.
- Fabryki chcą wzrostu cen, ale rynek nie jest w stanie tego zaakceptować - mówi Wojciech Szyszko, szef Kia Motors Polska.
Widać to po pesymistycznych prognozach na ten rok: cała Europa spodziewa się spadku sprzedaży nowych samochodów. Wczoraj kropkę nad "i" postawiło stowarzyszenie producentów samochodowych VDIK. Według niego liczba rejestracji nowych aut w Niemczech mogła spaść w grudniu zeszłego roku nawet o 4-5 proc.
To niepokojący sygnał, gdyż spadek ma miejsce po raz pierwszy od czasu, gdy rząd Niemiec we wrześniu 2009 r. wyczerpał pulę 5 mld euro na premie dla kierowców za złomowanie starych i zakup nowych pojazdów.
Zdaniem polskiej branży motoryzacyjnej wygaszenie premii w Niemczech odbije się negatywnie na polskim rynku motoryzacyjnym, gdyż do tego kraju trafiało do 20 proc. aut sprzedawanych przez naszych dealerów w ubiegłym roku.
Eksperci spodziewają się jeszcze jednego nowego zjawiska: w tym roku może dojść do cenowych przetasowań na rynku samochodów używanych, szczególnie w przypadku roczników nie wyższych niż cztery lata.
- Na te roczniki może być większy popyt w związku z osłabieniem sprzedaży nowych aut - uważa Eliza Kamińska z EurotaxGlass’s Polska, firmy monitorującej krajowy rynek motoryzacyjny.
Cezary Pytlos
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu