Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kina zarabiają jak nigdy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Tak dobrego roku polskie kina nie miały od czasu upadku komunizmu. W 2009 roku sprzedano aż 38 mln biletów, czyli jeden na statystycznego Polaka.

Tylko w ostatnim tygodniu grudnia do kin poszło aż milion osób, głównie na hitowy "Avatar".

Zaplanowana na 25 grudnia premiera najnowszego filmu Jamesa Camerona okazała się strzałem w dziesiątkę. Mimo iż były to święta Bożego Narodzenia, w kinach ustawiły się długie kolejki. Tylko przez pierwsze trzy dni "Avatar" obejrzało 315 tys. osób, co jest rekordem otwarcia w polskich kinach w grudniu.

- Ale nie tylko ten obraz przyciągał Polaków do kin. W ubiegłym roku otwierano coraz więcej kin, co w połączeniu z olbrzymią liczbą premier zaowocowało rekordowym wynikiem w kasach - mówi dziennikarka filmowa Aleksandra Salwa.

Jej obserwacje potwierdza Marek Palpuchowski, wiceprezes sieci kin CF Helios. - W Polsce zmieniła się kultura spędzania wolnego czasu. Ludzie traktują kino jako miejsce spotkań towarzyskich. Wychodzenie z domu i odwiedzanie multipleksów to nowy styl bycia i życia - tłumaczy. Widzów nie odstraszają nawet ciągle rosnące ceny biletów. W 2007 r. bilet kosztował średnio 14,5 zł, w 2008 r. już ponad 16 zł, a w 2009 już 17,5 zł.

Widownię przyciągały przede wszystkim zagraniczne produkcje. Największymi przebojami okazały się komedie. Nie najgorzej radziły też sobie polskie produkcje. W czołówce najchętniej oglądanych polskich filmów był m.in. muzyczny "Kochaj i tańcz" (1,3 mln), "Popiełuszko. Wolność jest w nas" (1,3 mln) oraz komedia "Idealny facet dla mojej dziewczyny" Tomasza Koneckiego i Andrzeja Saramonowicza (0,7 mln). Największym zaskoczeniem był jed- nak świetny wynik kasowy debiutanckiego filmu Katarzyny Rosłaniec o młodocianych prostytutkach "Galerianki", który obejrzało aż pół miliona osób. Świetna sprzedaż biletów przełożyła się też na spore wzrosty dochodów w największych sieciach kin w Polsce. Tylko w pierwszych trzech kwartałach Cinema City - największa sieć w Polsce - zanotowała 13-procentowy wzrost dochodów w porównaniu z ubiegłym rokiem. Jej najwięksi konkurenci, czyli Multikino i CF Helios, także szacują wzrost na poziomie kilkunastu procent. A filmowcy zapowiadają, że ten rok ma być jeszcze lepszy, bo Polska wciąż goni Europę pod względem popularności kina. - Mimo tak dużego postępu dzisiaj w Polsce wskaźnik chodzenia do kina w roku wynosi 1,1 biletu na osobę, podczas gdy w innych krajach europejskich ponad 2. Dla nas to sygnał, że musimy dążyć do zrównania z pozostałymi państwami Europy - mówi Marek Palpuchowski.

@RY1@i02/2010/003/i02.2010.003.000.007a.001.jpg@RY2@

Multipleksy - sposób na czas wolny

Sylwia Czubkowska

Barbara Sowa

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.