Technologia 3D w polskim wydaniu
Rozmowa z Bogdanem Wicińskim, prezesem zarządu Manta Multimedia sp. z o.o.
- Końcówka lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia była dobrym okresem do rozwoju branży komputerowej i wszelkiego rodzaju akcesoriów z nią związanych. Młody, otwarty na nowości i bardzo chłonny rynek polski, zaczął poszukiwać nowoczesnych urządzeń, które miały usprawniać pracę przy komputerze. Szybko zorientowałem się, że sklep z grami komputerowymi, który w owym czasie prowadziłem ze wspólnikami i oferowane przez nas urządzenia peryferyjne nie są w stanie sprostać oczekiwaniom doskonale uświadomionego i wymagającego polskiego miłośnika gier komputerowych. Przyjąłem więc w 1998 roku następujący kierunek działań: import określonych produktów z branży akcesoriów i dystrybucja ich pod marką własną.
- Nadspodziewanie nie. Warunki dla rozwoju branży multimedialnej były sprzyjające, ponieważ potencjalnego konsumenta coraz bardziej interesowały dobra luksusowe. Pewnym zagrożeniem mogło być powszechne przekonanie, że rynek jest nasycony, a produkty zachodnich marek - bezkonkurencyjne. W rzeczywistości było zupełnie inaczej. Skoncentrowaliśmy więc swoją działalność w tym okresie na współpracy z sieciami hipermarketów, na półkach których można było zaopatrzyć się w pierwsze produkty marki Manta. Dzięki temu uzyskaliśmy niskie koszty dystrybucji i zajęliśmy się kreowaniem własnego wizerunku.
- Pierwszym produktem promowanym pod naszą marką było urządzenie pozwalające modyfikować tryb gier na platformie PlayStation o nazwie PRO ACTION REPLAY, które okazało się prawdziwym hitem. Postanowiliśmy pójść za ciosem i wszystkie zyski zainwestowaliśmy w nowe artykuły, które uzupełniły nasze portfolio, m.in. akcesoria do gier i karty pamięci. Rok 1999 to kolejny przełom, gdyż rozpoczęliśmy produkcję oraz import drobnych produktów elektronicznych. Oferta poszerzyła się o dodatki komputerowe: głośniki, mikrofony, myszki, klawiatury itp.
- Taki był dotychczasowy profil działalności. Rok 2011 to punkt zwrotny w historii spółki. W ręce naszych klientów oddajemy pierwszy telewizor 3D polskiej produkcji. Jestem przekonany, że takie atuty jak: nowoczesność, wysoka jakość a przy tym konkurencyjna cena sprawią, że telewizory Manta podbiją serca Polaków. W sklepach dostępne są obecnie 32-calowe modele wyposażone w matryce LCD. Można je kupić w najlepszych sieciach sprzedaży detalicznej, jak również witrynach internetowych. 32-calowy LCD 3D to pierwszy z modeli wprowadzonych na rynek przez firmę Manta Multimedia. W najbliższym czasie do sklepów trafią jeszcze telewizory 3D LCD 42 cale i 3D LED - 37- i 42-calowe.
- Dobra jakość oraz wysokie parametry powstałych telewizorów przekonały nas, że obrany kierunek rozwoju jest prawidłowy. Dlatego już teraz prowadzimy prace nad oświetleniem typu LED, które również chcemy produkować w Polsce.
- Jeszcze kilka lat temu dział serwisu był piętą achillesową spółki. Dziś jego utrzymanie to niespełna 2% całości przychodów. To wypadkowa działań podjętych w roku 2008, w którym postawiliśmy na edukację zespołu na wszystkich szczeblach, uświadamiając, że praca w obszarze poprawy jakości zaowocuje sukcesem i dalszym rozwojem przedsiębiorstwa. Rozpoczęliśmy stosowanie wielu mechanizmów kontrolingowych przy wyborze np. kooperanta, próbki materiału czy prototypu. Prowadzimy szczegółowe i wnikliwe badania produkcji i post-produkcyjne. Podnosimy kwalifikacje naszych podwykonawców, wskazując niedociągnięcia i dając gotowe rozwiązania usprawniające. Postawiliśmy na wiedzę, dojrzałość, świadomość, stworzenie i zaimplementowanie określonej strategii, niezłomne jej realizowanie, korygowanie i ulepszanie. Sukces osiągnęliśmy dzięki konsekwentnej realizacji objętej strategii. Po trzech latach tak prowadzonej polityki projakościowej, jesteśmy postrzegani jako solidne przedsiębiorstwo. Mamy dobre relacje zarówno z kontrahentami jak i z odbiorcą końcowym.
- Jest to ukoronowanie rozpoczętej trzy lata temu i świadomie prowadzonej kampanii na rzecz utrzymania najwyższych standardów jakości urządzeń. Przyświeca nam idea stworzenia produktu perfekcyjnego. Takiego, którego oczekiwalibyśmy sami będąc potencjalnym konsumentem.
@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.127.003a.101.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.127.003a.102.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.127.003a.103.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/252/i02.2011.252.127.003a.104.jpg@RY2@
Sylwia Stadler
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu