Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

NBP: liczba mieszkań wzrośnie, ceny znowu spadną

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W przyszłym roku czekają nas dalsze obniżki cen mieszkań - wynika z najnowszego raportu NBP

Eksperci spodziewają się korekty na poziomie 4 - 5 proc., czyli podobnej jak w tym roku. Przyczynią się do tego ograniczenie dostępności kredytów, a także utrzymująca się wysoka podaż nowych mieszkań.

Tylko w ciągu ostatnich jedenastu miesięcy firmy deweloperskie oddały to użytku 43 tys. nowych lokali i w dalszym ciągu występują o kolejne pozwolenia na budowę. Do końca listopada br. wydano ich już 73 tys., co oznacza, że w najbliższych miesiącach wystartuje bardzo wiele inwestycji.

- Firmy spieszą się z rozpoczęciem budów, żeby zdążyć przed wejściem w życie ustawy deweloperskiej, która zacznie obowiązywać w połowie przyszłego roku i praktycznie uniemożliwi firmom finansowanie inwestycji z przedpłat od klientów - wyjaśnia Bartosz Turek, analityk z Home Broker.

Dodaje, że budowy rozpoczęte przed wejściem w życie nowej ustawy będzie można finansować na starych zasadach. W praktyce zatem wystarczy wykopać dziurę w ziemi, aby móc pobierać zaliczki od osób chcących kupić mieszkania, które mają wyrosnąć w jej miejscu.

Kto zacznie budowę po wejściu w życie nowych przepisów, będzie musiał założyć specjalny rachunek powierniczy, wykupić dodatkowe ubezpieczenie i być może również zaciągnąć kredyt inwestycyjny.

Jak wynika ze wstępnych szacunków Polskiego Związku Firm Deweloperskich, w związku z tymi obostrzeniami koszty działalności deweloperów wzrosną o blisko 5 proc. Firmy już straszą, że może to przełożyć się na wzrost cen mieszkań, a przynajmniej wyhamowanie ich tendencji spadkowych. Ale analitycy twierdzą, że przy obecnym poziomie popytu jest to niemożliwe. - Firmy mają jeszcze duży potencjał do obniżek, bo marże w Polsce w dalszym ciągu są wysokie - uważa prof. Jacek Łaszek, analityk z NBP.

Z najnowszych danych wynika, że zyski z poszczególnych projektów deweloperskich w Polsce w dalszym ciągu są prawie dwukrotnie wyższe niż w innych krajach Unii Europejskiej. W Warszawie i Krakowie wynoszą one 42 proc. (na początku roku było 50 proc.) we Wrocławiu 37 proc., a w Łodzi - 27 proc. - Jeśli deweloperzy chcą sprzedawać i zarabiać, to będą musieli zrezygnować z części zysków albo poszukać dodatkowych oszczędności - dodaje Łaszek.

Firmom budowlanym nie wróżą dobrze także zmiany na rynku bankowym. W styczniu wchodzi w życie nowelizacja rekomendacji S, która zobowiązuje banki do bardziej rygorystycznego badania zdolności kredytowej, a to przełoży się na ich mniejszą dostępność.

Ewa Wesołowska

ewa.wesolowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.