Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Sama gastronomia nie wy starczy

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Zbliża się najlepszy okres dla cateringu. Obroty rosną o jedną trzecią w porównaniu do innych miesięcy

Organizacja przyjęć wigilijnych dla pracowników stała się powszechnym zwyczajem. Świąteczne imprezy organizują zarówno małe i średnie firmy, jak i wielkie koncerny w niemal wszystkich branżach. - Kryzysu nie widać, pracy mamy zatrzęsienie - mówi Aleksandra Mroczkowska, właścicielka warszawskiej spółki Kawiarnia-Catering. - Niezorganizowanie firmowej wigilii uchodzi za nietakt - dodaje.

Mięsna wigilia

Przeciętny budżet na spotkanie wigilijne wynosi około 50 - 60 zł (na osobę). Zatem przyjęcie dla średniej wielkości, zatrudniającej 30 osób firmy można zorganizować za niecałe 2 tys. zł. Najczęściej na tego typu imprezy zamawiane są typowe potrawy wigilijne. Coraz częściej do menu trafiają potrawy mięsne, najczęściej tradycyjnej kuchni polskiej.

Wraz z pierwszym hukiem korków od szampana branża płynnie wejdzie w następny, dobry dla niej okres: karnawał. W styczniu obroty firm świadczących tego typu usługi gastronomiczne, jak szacują specjaliści, rosną nawet o 30 - 35 proc. w stosunku do pozostałych miesięcy roku.

Przyjęcia organizowane są w mieszkaniach (tzw. domówki), rzadziej w wynajętych salach balowych (na przykład domach weselnych). Podczas małych, prywatnych imprez najczęściej zamawiane są typowe drobne przekąski do alkoholu, kanapki oraz sałatki. Na imprezy urządzane z rozmachem dużym wzięciem, prócz samych potraw, cieszą się wyszukane dekoracje (rozmaite girlandy, lampiony, potrawy przyozdobione warzywami, owocami i jadalnymi kwiatami). Czasem zamawiane są rzeźbione w lodzie figury oraz fontanny, z których leje się czekolada. - Ludzie konsumują oczami - mówi Maksymilian Kownacki, szef kuchni jednej z krakowskich firm cateringowych. - Tego typu atrakcje są jednak zamawiane tylko przez najbogatszych klientów. Czasem proszą o nie firmy organizujące imprezy eventowe dla najlepszych pracowników albo kontrahentów.

Podczas firmowych przyjęć zazwyczaj organizowane są dodatkowo opieka nad dziećmi oraz występy artystyczne.

- Konkurencja na rynku jest już stosunkowo duża, więc im więcej spółka cateringowa może zaoferować atrakcji dodatkowych, tym lepiej. Sama gastronomia na pewno już nie wystarczy - mówi Kownacki.

Z sanepidem trudniej

Usługi cateringowe przez analityków wrzucane są do jednego worka z całą gastronomią. Jak twierdzą właściciele portali poświęconych kuchni, w kraju funkcjonuje ok. 12 tys. firm (prócz małych, dostarczających kanapki na budowy, prowadzonych zazwyczaj bez ewidencji obrotu).

Wiadomo jednak, że firm z roku na rok przybywa. Na początku lat 90., gdy na tego typu usługi był duży popyt, liczba nowych biznesów rosła 20 - 30 proc. rocznie. W ostatnich latach wzrosty są nieco mniejsze. - Jest trudniej, ale nie znaczy to, że rynek jest zamknięty - twierdzi Kownacki. - Jeżeli ktoś znajdzie odbiorców, pracowitych ludzi, wykaże się inwencją i samozaparciem, powinien znaleźć dla siebie miejsce.

Koszty inwestycji, co oczywiste, zależą od zakresu usług. Najprostszą firmę kanapkową można założyć, inwestując jedynie w zakup półproduktów. Jak twierdzą specjaliści, właśnie na tej działalności uzyskiwane są najwyższe marże (nawet 40-50 proc.). Jednak trzeba pamiętać, że dużo w ten sposób sprzedać się nie uda. Aby działalność taka miała sens należałoby znaleźć co dzień chętnych na sto kanapek.

Najwięcej można zarobić na organizowaniu eventów. Marża na nich jest zdecydowanie niższa (od 5 do 20 proc.), ale organizacja wieczoru integracyjnego dla około 100 osób z jedną atrakcją dodatkową (na przykład występem gwiazdy) kosztuje 10 - 12 tys. zł. Za imprezy dla partnerów firmy płacą po kilkadziesiąt tys. zł. Budżety dużych imprez plenerowych liczone są nawet w setkach tysięcy złotych.

Przed rozpoczęciem działalności warto jednak pamiętać, że jeśli firma ma być prowadzona zgodnie z prawem, punkt przygotowywania posiłków powinien być zatwierdzony przez sanepid. Jeżeli miejscem tym będzie prywatna kuchnia, nie powinno być z tym problemu. Zatwierdzenie większego lokalu podlega jednak skomplikowanej procedurze. Pomieszczenie musi spełniać wiele wymagań zarówno budowlanych, jak i sanitarno-epidemiologicznych (ich wykaz znajduje się na stronie www.gis.gov.pl.).

@RY1@i02/2011/242/i02.2011.242.13000020c.802.jpg@RY2@

Rynek cateringu w Polsce

Aleksandra Kozicka-Puch

mf dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.