Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy mają problemy z zaległymi płatnościami

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Polskie przedsiębiorstwa czekają na pieniądze krócej, ale coraz więcej z nich styka się z problemem zaległych należności

Ponad 25 proc. firm obawia się, że w najbliższych miesiącach kłopoty wzrosną - wynika z ostatniego badania "Portfel należności polskich przedsiębiorstw". Po dwóch kwartałach ciągłej poprawy w trzecim kwartale 2011 r. obserwujemy pogorszenie sytuacji w obszarze zaległych należności przedsiębiorstw. Najnowsze badanie kondycji finansowej firm "Portfel należności polskich przedsiębiorstw", przygotowane wspólnie przez Krajowy Rejestr Długów i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych, pokazuje, że sytuacja ta powoli zmienia się na gorsze.

Wynika to przede wszystkim z pogorszenia bieżącej oceny oraz prognoz dotyczących należności przeterminowanych w przedsiębiorstwach. Jak pokazuje "Portfel należności polskich przedsiębiorstw", liczba firm, które deklarują problemy z odzyskiwaniem należności, wzrosła z 80,4 proc. pod koniec lipca 2011 roku do 88,7 proc. na koniec października 2011. W konsekwencji zwiększył się również udział firm w gospodarce, które na skutek opóźnień w otrzymywaniu należności nie mogą terminowo regulować własnych zobowiązań.

Najbardziej istotną konsekwencją opóźnień w płatnościach, wskazywaną przez firmy od dwunastu kwartałów, jest powstawanie zatorów płatniczych. Bariera ta jest uciążliwa dla wszystkich firm, jednak największe niebezpieczeństwo stanowi ona dla małych przedsiębiorstw, zatrudniających od 10 do 49 osób, a także firm działających w branży budowlanej. W odróżnieniu od dużych firm, zatrudniających ponad 249 osób, oraz tych, które prowadzą działalność finansową, te przedsiębiorstwa nie mają z reguły narzędzi służących do przezwyciężania zjawiska występowania zatorów. Są również bardziej wrażliwe na opóźnienia w płatnościach ze strony klientów i kontrahentów, a każda nieudana transakcja niesie ze sobą ryzyko bankructwa.

Zatory płatnicze to jednak problem znacznie szerszy. Wpływają bowiem nie tylko na kondycję poszczególnych firm, ale mają też negatywne konsekwencje dla budżetu państwa - przedsiębiorstwa, nie regulując swoich zobowiązań na czas, zmniejszają tym samym wielkość wpływów budżetowych. Skarb Państwa jest jednak w znacznie lepszej sytuacji niż firmy, które nie otrzymują swoich należności, gdyż raczej nie grozi mu bankructwo, a także dysponuje skutecznymi narzędziami odzyskiwania należnych mu środków.

Przypomnijmy, że w lipcu 2011 r. problemy z regulowaniem własnych należności deklarowało 32,8 proc. przedsiębiorstw. W trzecim kwartale 2011 r. odsetek tych firm wzrósł do 35,6 proc.

Przedsiębiorcy nie są również optymistami, jeśli chodzi o prognozowaną sytuację w obszarze zaległych należności. W porównaniu z ubiegłym kwartałem więcej firm spodziewa się w przyszłości wzrostu problemów z odzyskaniem należności. Na koniec lipca 2011 r. było to 21,3 proc. przedsiębiorstw, a trzy miesiące później takie obawy deklarowało już 27,5 proc. firm. Jednocześnie mniej przedsiębiorstw oczekuje, że problemy z należnościami w ogóle nie będą występować. Takie oczekiwania jeszcze na koniec lipca 2011 r. miało 13 proc. firm. W październiku 2011 r. odsetek ten spadł do zaledwie 8,2 proc.

Wyniki obecnego badania "Portfel należności polskich przedsiębiorstw" wskazują także, iż więcej przedsiębiorców wyraża obawy wobec przyszłej obsługi należności. Zdaniem analityków można oczekiwać, że firmy, z lęku przed pogłębianiem się problemu zatorów płatniczych, będą próbowały zwiększyć poziom zabezpieczeń finansowych, co może się przyczynić do terminowego regulowania należności przez ich kontrahentów. Drugi scenariusz jest jednak taki, że narastanie problemów z odzyskiwaniem należności może doprowadzić do wzrostu kosztów i przełożyć na spadek dynamiki wzrostu gospodarczego. To w konsekwencji doprowadzi do spowolnienia wzrostu gospodarczego kraju, owocującym obniżeniem standardu życia, pogorszeniem sytuacji socjalnej i zmniejszeniem bezpieczeństwa publicznego.

Badanie "Portfel należności polskich przedsiębiorstw" pokazuje jednak również pozytywne aspekty. Zauważalną poprawą jest spadek przeciętnego okresu przeterminowania należności. To znaczy, że przedsiębiorcy krócej czekają na zaległe płatności od klientów i kontrahentów. Zamiast średnio 4 miesięcy czas oczekiwania wynosi obecnie 3 miesiące i 24 dni. Jest to o tyle istotne, że od dwunastu kwartałów najważniejszą konsekwencją opóźnień w płatnościach pozostaje możliwość powstawania zatorów płatniczych wynikająca z problemów z regulowaniem własnych zobowiązań.

Obecny wynik jest najlepszy w całej historii badania. Dane te potwierdzają, że przedsiębiorstwa zaczęły wyzbywać się należności z okresu kryzysu, a także są sygnałem, iż wzrost problemów z należnościami w rosnącej grupie firm skutkuje na razie niewielkimi opóźnieniami. Obecnie udział należności opóźnionych do 3 miesięcy jest najwyższy w historii badania i po raz pierwszy przekroczył 60 proc. Spada natomiast udział należności opóźnionych powyżej dwunastu miesięcy i znajduje się w pobliżu historycznego minimum.

@RY1@i02/2011/232/i02.2011.232.20000070n.802.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Andrzej Kulik, rzecznik prasowy, pełnomocnik zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.