Spowolnienie odbija się czkawką nawet dużym restauracjom
Wyzwaniem dla branży gastronomicznej w nadchodzących latach jest znalezienie atrakcyjnych metod, aby zachęcić Polaków do częstszego korzystania z usług restauracji. Warto, ponieważ nasz rynek ma wciąż ogromny potencjał wzrostu. Polacy nadal wydają na posiłki poza domem dużo mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej.
Pizzerie pojawiły się w Polsce w latach 90. ubiegłego wieku, początkowo jako lokale zagranicznych gigantów gastronomicznych. Z czasem, w ciągu kilku lat pizzerie zaczęły również otwierać rodzime firmy w całym kraju. Napływ nowych, niedostępnych jeszcze na naszym rynku konceptów spowodowała zmiana ustroju. Pizza w krótkim czasie spotkała się z zainteresowaniem szerokiego grona klientów i do tej pory cieszy się wielką popularnością. Wystarczy powiedzieć, że według danych OBOP Polacy najczęściej poza domem zamawiają właśnie ten produkt. Co ciekawe, pizza jest także daniem najczęściej zamawianym z dostawą do domu lub do pracy.
Jednak z perspektywy jedenastu miesięcy tego roku można już śmiało stwierdzić, że spowolnienie gospodarcze odbiło się także na segmencie restauracji i pizzerii sieciowych. Dotąd nie odczuwał on w znaczący sposób skutków kryzysu, choć już kilka miesięcy temu trudności dotknęły mniejsze sieci i lokale należące do indywidualnych przedsiębiorców. Placówki funkcjonujące pod znaną i rozpoznawalną marką są w korzystniejszej sytuacji. Dlaczego? Jedną z zalet przynależności do sieci franczyzowej jest wsparcie merytoryczne, jakie otrzymuje się ze strony spółki zarządzającej siecią, i możliwość konsultacji z ekspertami.
Nie bez znaczenia są również budżety marketingowe stanowiące wsparcie sprzedaży produktów danej marki. Co pozwoli przetrwać na słabnącym rynku?
Z pewnością strategie zakładające dostosowanie struktury sieci, a także oferty do stylu życia oraz oczekiwań klientów. Przyszły rok, pomimo oczekiwanego przez wszystkie branże efektu Euro 2012, będzie dużym sprawdzianem z umiejętności zarządzania.
Na pewno wyzwaniem dla branży gastronomicznej w nadchodzących latach jest znalezienie atrakcyjnych metod, aby zachęcić Polaków do częstszego korzystania z usług restauracji czy pizzerii zarówno na miejscu, jak z dostawą. Pamiętajmy, że polski rynek gastronomiczny ma wciąż ogromny potencjał wzrostu. Polacy nadal wydają na posiłki poza domem dużo mniej niż mieszkańcy Europy Zachodniej. Z badań CBOS wynika, że tylko co jedenasty mieszkaniec naszego kraju stołuje się na mieście kilka razy w tygodniu, a co dwunasty codziennie jada swój główny posiłek poza domem. Zaledwie 7 proc. Polaków zamawia dania z dostawą do domu.
@RY1@i02/2011/231/i02.2011.231.00000110d.802.jpg@RY2@
Magdalena Piróg, wiceprezes zarządu Da Grasso
Magdalena Piróg
wiceprezes zarządu Da Grasso
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu