Na zapaść budownictwa receptą fundusze
Brakuje 1,5 mln mieszkań. Budowlane fundusze inwestycyjne zastąpiłyby "Rodzinę na swoim"
Nowe fundusze inwestycyjne mają ożywić budownictwo mieszkaniowe w Polsce. Ich udziałowcami byłyby banki, samorządy, deweloperzy, prywatni inwestorzy i najemcy. Fundusze lokowałyby pieniądze z czynszów i zarabiały na opłatach od najemców. Stworzenie takiego mechanizmu proponuje Związek Banków Polskich. W grudniu projekt zostanie przedstawiony rządowi. Ma on być uzupełnieniem przygotowywanego przez resort transportu i budownictwa pakietu ustaw, pobudzającego budownictwo na wynajem.
Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, zapewnia, że do mieszkań budowanych przez fundusze państwo nie będzie dokładało ani grosza.
Rządowy projekt zakłada, że TBS-y, spółdzielnie czy deweloperzy, którzy zdecydują się na budowę czynszówek, dostaną z budżetu do 30 proc. kosztów inwestycji. Na resztę budujący ma zaciągnąć kredyt komercyjny. Związek Banków Polskich tymczasem zakłada, że całą inwestycję sfinansują członkowie funduszu. - Ci zaś, którzy będą chcieli wycofać swój wkład, mogą po prostu odsprzedać swoje świadectwa - wyjaśnia Bolesław Meluch, analityk Związku Banków Polskich i jeden ze współautorów projektu. Zakładana dziś stopa zwrotu to 5 - 7 proc., a czas zwrotu kapitału to ok. 15 lat.
Choć większość ekonomistów i analityków ocenia projekt ZBP pozytywnie, to zaznaczają, że ani on, ani ten przygotowywany przez rząd nie rozwiążą problemów budownictwa mieszkaniowego w Polsce.
- Projekt zależeć będzie od koniunktury gospodarczej - mówi prof. Jacek Łaszek z Narodowego Banku Polskiego. - Nikt przecież nie będzie wykładał pieniędzy z czynszów, jeżeli ceny mieszkań będą spadały. A te, na razie, idą w dół i jak wynika z najnowszych szacunków, tendencja spadkowa utrzyma się jeszcze co najmniej do końca 2013 r.
Do tego, by skłonić inwestorów do lokowania w fundusze, niezbędna jest też nowelizacja ustawy o ochronie lokatora. Chodzi o to, by zarządzający czynszówkami mogli eksmitować najemcę, który nie płaci czynszu. Projekt taki jest przygotowywany przez resort transportu i budownictwa, ale nie wiadomo, kiedy trafi do Sejmu.
- Na razie rząd, żeby poprawić sytuację na rynku, powinien zrobić porządek w zasobach komunalnych - podpowiada prof. Łaszek. - Trzeba urealnić czynsze, a także zweryfikować umowy najmu, tak by bogaci nie mieszkali w państwowych lokalach.
Dziś, z wyliczeń rządowych, w Polsce brakuje ok. 1,5 mln mieszkań. Bez rządowego wsparcia nie da się tego braku zlikwidować. Zwłaszcza że już za rok definitywnie kończy się program "Rodzina na swoim".
Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu