Podstarzałe centra handlowe zmuszone do liftingu
Jeśli obiekty zbudowane kilkanaście lat temu się nie zmodernizują, opuszczą je klienci
Około 100 z 378 centrów handlowych działających w Polsce jest przestarzałych. Na ich rozbudowę i modernizację potrzeba około 2,5 mld zł.
- Przewidujemy, że 2012 r. może być pierwszym od dłuższego czasu rokiem pustego centrum handlowego. W przeszłości z takim problemem zmagał się m.in. warszawski Klif. Jednak podjął wyzwanie, zmodernizował się i teraz przeżywa drugą młodość - mówi Karina Kreja, starszy analityk w CB Richard Ellis.
Zdaniem analityków inwestycji wymagają wszystkie obiekty, które pojawiły się na rynku w latach 1993 - 2000. Mowa najczęściej o jednopoziomowych galeriach, składających się z hipermarketu oraz kilku zlokalizowanych wokół niego butików.
Obiekty te zaspokajają tylko najprostsze potrzeby klientów. Tymczasem Polacy coraz chętniej odwiedzają galerie nie tylko w celu zrobienia zakupów, lecz także spędzenia wolnego czasu. Organizują tam też spotkania prywatne czy biznesowe.
Modernizacja centrów handlowych oznacza zmianę najemców, inwestycje w wygląd zewnętrzny i wewnętrzny oraz rozbudowę. W przyszłym roku swoją powierzchnię zwiększą przynajmniej cztery galerie. Zapadła właśnie decyzja o rozpoczęciu prac budowlanych w Galerii Pomorskiej. Rozbudowa obiektu, który obecnie jest modernizowany, pochłonie 25 mln euro (ok. 100 mln zł). Program unowocześnienia galerii to wydatek kolejnych 3 mln euro (ok. 12 mln. zł).
- Mniej więcej połowa spośród dużych centrów handlowych w Polsce ma około ośmiu do dziesięciu lat. Są to najczęściej centra handlowe pierwszej generacji. Wiele z nich nadaje się do remontu. Niektóre do całkowitej lub częściowej przebudowy - przyznaje Yann Guen, wiceprezes zarządu firmy Mayland Real Estate, która również ma plany rozbudowy swoich obiektów.
Obecnie takie prace prowadzi centrum Wzgórze w Gdyni. Jest to projekt szacowany na 150 mln euro o docelowej powierzchni 70 tys. mkw. Spółka przygotowuje się też do kolejnego etapu rozbudowy w centrum Jantar w Słupsku, które po zakończeniu prac będzie miało powierzchnię 46 tys. mkw. Obecnie liczy 22 tys. mkw.
Spółka chce w ten sposób utrzymać w kolejnych latach osiągnięty 10 proc. wzrost sprzedaży.
A to będzie coraz trudniejsze, bo konkurencja będzie stale rosła. Szczególnie, że deweloperzy coraz chętniej powracają do realizacji zamrożonych na czas kryzysu projektów.
W tym roku powstanie 450 tys. mkw. - W kolejnym roku przewidujemy, że to będzie już 500 - 550 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni - zauważa Karina Kreja.
To oznacza przynajmniej 20 nowych centrów handlowych, nakłady rzędu przynajmniej 2 mld zł. Prawdziwy boom na tym rynku przypadnie jednak na lata 2013 - 2015.
Zyskają na tym oczywiście konsumenci, którzy będą mogli robić zakupy nie tylko coraz bliżej domu, lecz także w coraz lepszych wnętrzach z dostępem do nowych marek.
Bo jak zauważają analitycy, zgodnie z nowym trendem galerie mają powstawać jak najbliżej centrum. Poza tym nowe obiekty to też dodatkowe miejsca pracy. Centra, które zostaną otwarte w przyszłym roku, dadzą przynajmniej 7,5 tys. etatów. Gdy doliczymy do tego rozbudowane obiekty, liczba ta wzrośnie do około 8 tys.
- Co więcej, z badań nie wynika, żeby galerie stanowiły zagrożenie dla lokalnego rynku pracy. Zatem dzięki nim oferta na rynku zatrudnienia staje się tylko bogatsza - mówi Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
Modernizacja centrów to tendencja na wszystkich rozwiniętych rynkach - wynika z raportu przygotowanego przez Jones LangLaSalle.
@RY1@i02/2011/222/i02.2011.222.00000060c.802.jpg@RY2@
Piotr Wygoda/East News
Warszawski Klif jest przykładem centrum, które po modernizacji i zmianie najemców odżyło
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu